Reklama

Rzeka – silnie związana z pierwiastkiem żeńskim. Według Junga to emocjonalny i nieuświadomiony aspekt naszej energii. Tak jak płyną wody rzeki, tak płynie nieprzerwanie nasze życie, w ciągle odnawialnym nurcie biorąc swój początek ze źródła (to narodziny ludzkiego życia) aż po kres, ujście do bezmiaru oceanu, morza (to śmierć, koniec życia człowieka – przejście w inny wymiar istnienia).

W wielu mitologiach woda oznacza kosmiczny prapoczątek, zalążek i narodziny życia, płodność, regenerację, odrodzenie. Nie ma się czemu dziwić, wszak każda osada zakładana była przy rzece, która zapewniała stały dostęp do wody, bez której nie było możliwe egzystowanie. Dlatego rzeka to kobieta, matka – dawczyni życia. Słowianie nazywali ja mateczką-wodą i nadawali rzekom imiona kobiece. Dawne ludy przedstawiały rzeki najczęściej pod postacią bóstw kobiecych. Ganges personifikowany był przez boginię Gangę. Jemaja, afrykańska bogini, opiekunka rzeki Ogun, której imię jest skrótem jorubańskiego wyrażenia i oznacza ‘Matka Której Dzieci Są Jak Ryby’ – to matka wszystkich istot, patronka tego, co typowo kobiece, więc przede wszystkim płodności, porodu, macierzyństwa. Związana jest z wszelkimi wodami, oceanami, morzami, jeziorami, a także z księżycem. Pierwszym darem Jemai dla ludzi była muszla, która przytknięta do ucha „mówiła” głosem bogini o tym, co skryte w głębinach naszej podświadomości. Przedstawiano ją jako syrenę lub piękną kobietę wyłaniającą się z morza w spódnicy złożonej z siedmiu warstw, co symbolizowało siedem mórz.

Kult rzeki ma charakter autonomiczny, pozareligijny – wiązał się z ogromnym znaczeniem rzek w życiu ludzi i symbolizował potęgę życia i wieczne trwanie. Kult rzeki znajdował odzwierciedlenie w obrzędowości i licznych rytuałach.

Rzeka symbolizuje przejście do innego świata, jej koryto stanowi naturalną granicę, której przekroczenie często wiązało się z dużym niebezpieczeństwem. Zwłaszcza w czasach wędrówek ludów, gdy nie było mostów, stanowiła barierę, którą pokonywano dużym nakładem sił, ryzykując nierzadko dobytkiem lub nawet życiem. Bardzo mocno utrwalił się obraz rzeki jako granicy oddzielającej świat żywych od świata umarłych. W starożytnej Grecji przez Styks przewoził zmarłych Charon, a dzięki jednemu z dopływów – Lete – zapominali oni o życiu ziemskim. Na Słowiańszczyźnie przerzucano nad potokami kładki, by dusza mogła opuścić świat żywych. Cmentarze natomiast zakładano za rzekami, bo wierzono, ze Śmierć nie może przepłynąć bieżącej wody, a zatem upiory nie powrócą. W hinduizmie kremacje zwłok odbywają się na brzegu świętych rzek. Hindusi wierzą, ze ogień może przenieść duszę do świata zmarłych. Prochy natomiast wrzucają do Gangesu, gdyż święta rzeka ma moc zmazywania grzechów i stanowi łącznik między światem ludzkim i boskim.

Woda rzek miała szczególne właściwości lecznicze, jako że, według wierzeń naszych przodków, rzeki płyną z daleka, z zaświatów, gdzie nie ma chorób, nieszczęść i śmierci – ich woda jest zatem „żywa” – cudowna i czysta. Takie cechy posiadała woda czerpana przed wschodem słońca, najlepiej o północy. Rzeka symbolizuje także boską energię zasilającą cały wszechświat, co szczególnie widoczne jest w znanym wielu kulturom wyobrażeniu czterech rajskich rzek wypływających spod drzewa życia w cztery strony świata.

Rzeka oznaczała też oczyszczenie i nowe narodzenie. Stąd wiele ważnych świąt rozpoczynano od rytualnego zanurzenia w rzece, symbolicznie zaznaczając przejście w sferę sacrum.

rzeka

 

Słowianie dla nabrania sił życiowych kąpali się w rzece w noc Wigilijną, w Wielkanoc, a także w czasie nocy Kupały, później zwaną Sobótką lub Wigilią św. Jana. Taka nazwa tego święta wynikała z prób zasymilowania pogańskiej obrzędowości z chrześcijańską. Dlatego patronem kupalnocki uczyniono Jana Chrzciciela, który stosował chrzest jako kąpiel w rzece Jordan. Takiemu „ponownemu narodzeniu” poddał się Jezus, a chrześcijanie nadali ceremonii obmywania nowe wartości religijne ustanawiając sakrament chrztu zmywający grzech pierworodny.

Rzeka, której natura jest święta, ma moc oczyszczania, dlatego wrzucano do niej nieczystości, to czego chciano się pozbyć. Należały do nich prochy spalonych upiorów, heretyków, czarownic… W rzece topiono Marzannę, symbolizującą śmierć i zimę, by ustąpiła miejsca wiośnie, temu, co żywe.

Rzeka w odróżnieniu od wody zebranej, stojącej w bezruchu jest w ciągłym ruchu. Określające jej ruch czasowniki to: płynie, idzie, biegnie, ciecze, struże, wędruje, wije się. Stąd symbolizuje upływający czas i los. Dlatego też puścić coś na wodę oznaczało zdać się na los. Na Słowiańszczyźnie dziewczęta rzucały wianki na wodę w Noc Kupały, by odkryć swoje przeznaczenie. Obserwowano ruch wianka i tak: zatonięcie zwiastowało choroby i nieszczęście, wirownie – pozostanie w dziewictwie, dalekie odpłynięcie – przybycie swatów z dalekich stron. Najbardziej pożądane było wyłowienie wianka przez chłopaka.

Zoomorficznym przedstawieniem rzeki jest wąż ( wije się, meandruje, jest kręta, krzywa) lub posiadający jego cechy zewnętrzne potwór, który ryczy i pochłania wszystko. To wyobrażenie jest związane z destrukcyjną siłą rzeki, kiedy wylewa, zalewa, pochłania, ryczy, podmywa, huczy, szumi i staje się żywiołem trudnym do okiełznania.

Według wierzeń ludowych rzeka jest też siedliskiem rozmaitych stworzeń, takich, których się najczęściej bano i przypisywano im szkodliwe działanie. Na Śląsku uważano, że w rzece mieszkają utopce i topielce oraz płanetnicy, którzy tworzą grad. Wodnice i topielice – demony żeńskie zamieszkiwały głębiny rzeczne. Miały postać pięknych dziewcząt o złotych warkoczach, które rozpuszczały po wodzie. Wabiły młodzieńców, po czym dusiły ich lub topiły. Inne mieszkanki rzek i brzegów to rusałki i boginki, kleklimanki i przypołudnice, które atakowały szczególnie dzieci i wciągały je w wiry. W wierzeniach wielkopolskich każda rzeka miała swoją własną wodnicę.

Najwspanialsze, często największe rzeki świata starożytnego to Nil, święty Tybr, Jordan, Skamander, Ganges, Żółta Rzeka, a na polskich ziemiach to oczywiście Wisła – święta rzeka Wiślan, która posiadała słynne duchy opiekuńcze, przede wszystkim Wandę, co nie chciała Niemca i warszawską Syrenkę.

Rzeka pojawia się w marzeniach sennych wydobywając w ten sposób to, co w naszej podświadomości związane z biegiem naszego życia, z przeznaczeniem. Pojawia się wtedy, gdy dotykamy w życiu spraw niezwykle ważnych, egzystencjalnych, przełomowych, głębokich…

Jeśli, wykorzystując czas wakacyjnych podróży, poobserwujesz rzekę, pobędziesz z nią, poczujesz, czym jest … to z pewnością zbliżysz się do wielkiej tajemnicy istnienia…

artykuł z portalu www.czarownice.com

ZapiszZapisz
Powrót
Reklama:
Podobne artykuły:

Rzeka – silnie związana z pierwiastkiem żeńskim. Według Junga to emocjonalny i nieuświadomiony aspekt naszej energii. Tak jak płyną wody rzeki, tak płynie nieprzerwanie nasze życie, w ciągle odnawialnym nurcie biorąc swój początek ze źródła (to narodziny ludzkiego życia) aż po kres, ujście do bezmiaru oceanu, morza (to śmierć, koniec życia człowieka – przejście w inny wymiar istnienia).

W wielu mitologiach woda oznacza kosmiczny prapoczątek, zalążek i narodziny życia, płodność, regenerację, odrodzenie. Nie ma się czemu dziwić, wszak każda osada zakładana była przy rzece, która zapewniała stały dostęp do wody, bez której nie było możliwe egzystowanie. Dlatego rzeka to kobieta, matka – dawczyni życia. Słowianie nazywali ja mateczką-wodą i nadawali rzekom imiona kobiece. Dawne ludy przedstawiały rzeki najczęściej pod postacią bóstw kobiecych. Ganges personifikowany był przez boginię Gangę. Jemaja, afrykańska bogini, opiekunka rzeki Ogun, której imię jest skrótem jorubańskiego wyrażenia i oznacza ‘Matka Której Dzieci Są Jak Ryby’ – to matka wszystkich istot, patronka tego, co typowo kobiece, więc przede wszystkim płodności, porodu, macierzyństwa. Związana jest z wszelkimi wodami, oceanami, morzami, jeziorami, a także z księżycem. Pierwszym darem Jemai dla ludzi była muszla, która przytknięta do ucha „mówiła” głosem bogini o tym, co skryte w głębinach naszej podświadomości. Przedstawiano ją jako syrenę lub piękną kobietę wyłaniającą się z morza w spódnicy złożonej z siedmiu warstw, co symbolizowało siedem mórz.

Kult rzeki ma charakter autonomiczny, pozareligijny – wiązał się z ogromnym znaczeniem rzek w życiu ludzi i symbolizował potęgę życia i wieczne trwanie. Kult rzeki znajdował odzwierciedlenie w obrzędowości i licznych rytuałach.

Rzeka symbolizuje przejście do innego świata, jej koryto stanowi naturalną granicę, której przekroczenie często wiązało się z dużym niebezpieczeństwem. Zwłaszcza w czasach wędrówek ludów, gdy nie było mostów, stanowiła barierę, którą pokonywano dużym nakładem sił, ryzykując nierzadko dobytkiem lub nawet życiem. Bardzo mocno utrwalił się obraz rzeki jako granicy oddzielającej świat żywych od świata umarłych. W starożytnej Grecji przez Styks przewoził zmarłych Charon, a dzięki jednemu z dopływów – Lete – zapominali oni o życiu ziemskim. Na Słowiańszczyźnie przerzucano nad potokami kładki, by dusza mogła opuścić świat żywych. Cmentarze natomiast zakładano za rzekami, bo wierzono, ze Śmierć nie może przepłynąć bieżącej wody, a zatem upiory nie powrócą. W hinduizmie kremacje zwłok odbywają się na brzegu świętych rzek. Hindusi wierzą, ze ogień może przenieść duszę do świata zmarłych. Prochy natomiast wrzucają do Gangesu, gdyż święta rzeka ma moc zmazywania grzechów i stanowi łącznik między światem ludzkim i boskim.

Woda rzek miała szczególne właściwości lecznicze, jako że, według wierzeń naszych przodków, rzeki płyną z daleka, z zaświatów, gdzie nie ma chorób, nieszczęść i śmierci – ich woda jest zatem „żywa” – cudowna i czysta. Takie cechy posiadała woda czerpana przed wschodem słońca, najlepiej o północy. Rzeka symbolizuje także boską energię zasilającą cały wszechświat, co szczególnie widoczne jest w znanym wielu kulturom wyobrażeniu czterech rajskich rzek wypływających spod drzewa życia w cztery strony świata.

Rzeka oznaczała też oczyszczenie i nowe narodzenie. Stąd wiele ważnych świąt rozpoczynano od rytualnego zanurzenia w rzece, symbolicznie zaznaczając przejście w sferę sacrum.

rzeka

 

Słowianie dla nabrania sił życiowych kąpali się w rzece w noc Wigilijną, w Wielkanoc, a także w czasie nocy Kupały, później zwaną Sobótką lub Wigilią św. Jana. Taka nazwa tego święta wynikała z prób zasymilowania pogańskiej obrzędowości z chrześcijańską. Dlatego patronem kupalnocki uczyniono Jana Chrzciciela, który stosował chrzest jako kąpiel w rzece Jordan. Takiemu „ponownemu narodzeniu” poddał się Jezus, a chrześcijanie nadali ceremonii obmywania nowe wartości religijne ustanawiając sakrament chrztu zmywający grzech pierworodny.

Rzeka, której natura jest święta, ma moc oczyszczania, dlatego wrzucano do niej nieczystości, to czego chciano się pozbyć. Należały do nich prochy spalonych upiorów, heretyków, czarownic… W rzece topiono Marzannę, symbolizującą śmierć i zimę, by ustąpiła miejsca wiośnie, temu, co żywe.

Rzeka w odróżnieniu od wody zebranej, stojącej w bezruchu jest w ciągłym ruchu. Określające jej ruch czasowniki to: płynie, idzie, biegnie, ciecze, struże, wędruje, wije się. Stąd symbolizuje upływający czas i los. Dlatego też puścić coś na wodę oznaczało zdać się na los. Na Słowiańszczyźnie dziewczęta rzucały wianki na wodę w Noc Kupały, by odkryć swoje przeznaczenie. Obserwowano ruch wianka i tak: zatonięcie zwiastowało choroby i nieszczęście, wirownie – pozostanie w dziewictwie, dalekie odpłynięcie – przybycie swatów z dalekich stron. Najbardziej pożądane było wyłowienie wianka przez chłopaka.

Zoomorficznym przedstawieniem rzeki jest wąż ( wije się, meandruje, jest kręta, krzywa) lub posiadający jego cechy zewnętrzne potwór, który ryczy i pochłania wszystko. To wyobrażenie jest związane z destrukcyjną siłą rzeki, kiedy wylewa, zalewa, pochłania, ryczy, podmywa, huczy, szumi i staje się żywiołem trudnym do okiełznania.

Według wierzeń ludowych rzeka jest też siedliskiem rozmaitych stworzeń, takich, których się najczęściej bano i przypisywano im szkodliwe działanie. Na Śląsku uważano, że w rzece mieszkają utopce i topielce oraz płanetnicy, którzy tworzą grad. Wodnice i topielice – demony żeńskie zamieszkiwały głębiny rzeczne. Miały postać pięknych dziewcząt o złotych warkoczach, które rozpuszczały po wodzie. Wabiły młodzieńców, po czym dusiły ich lub topiły. Inne mieszkanki rzek i brzegów to rusałki i boginki, kleklimanki i przypołudnice, które atakowały szczególnie dzieci i wciągały je w wiry. W wierzeniach wielkopolskich każda rzeka miała swoją własną wodnicę.

Najwspanialsze, często największe rzeki świata starożytnego to Nil, święty Tybr, Jordan, Skamander, Ganges, Żółta Rzeka, a na polskich ziemiach to oczywiście Wisła – święta rzeka Wiślan, która posiadała słynne duchy opiekuńcze, przede wszystkim Wandę, co nie chciała Niemca i warszawską Syrenkę.

Rzeka pojawia się w marzeniach sennych wydobywając w ten sposób to, co w naszej podświadomości związane z biegiem naszego życia, z przeznaczeniem. Pojawia się wtedy, gdy dotykamy w życiu spraw niezwykle ważnych, egzystencjalnych, przełomowych, głębokich…

Jeśli, wykorzystując czas wakacyjnych podróży, poobserwujesz rzekę, pobędziesz z nią, poczujesz, czym jest … to z pewnością zbliżysz się do wielkiej tajemnicy istnienia…

artykuł z portalu www.czarownice.com

ZapiszZapisz
loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

biała magia,  marzenia senne,  rzeka,  sen,  śnić o rzece, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót