Reklama

Nadeszła kalendarzowa jesień, bezpowrotnie minęły upalne długie letnie dni, a ich miejsce zastępuje coraz dłuższy wieczór, który sprzyja rozmyślaniu i pisaniu. Ten tydzień zdecydowałam się dedykować roli kobiety pracującej oraz związanym z tym wyzwaniom.

Po przemyśleniu postanowiłam w paru kolejnych odsłonach opowiadać o kobietach, z którymi się spotykam, kobietach, jakie znam, obserwuję, a także prowadzę wśród nich badania.

Ponadto jest to zachęta do zapoznania się z moją książką, która na wiosnę przyszłego roku pojawi się w księgarniach nakładem. Część poruszanych zagadnień znajduje swoje rozwinięcie właśnie tam. Będę niezmierni wdzięczna, jeśli ta seria „pogawędek” zachęci Was do komentarzy, dzielenia się opiniami, przekazywania sugestii oraz kolejnych inspiracji.

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach, które nie tylko dla kobiet, ale także i mężczyzn są dużym wyzwaniem. W świecie naukowym stosuje się termin ponowoczesność, inaczej postmodernizm na określenie płynnej względności, w jakiej obecnie żyjemy. Postmoderniści bliscy są mojemu światopoglądowi w niektórych kwestiach, jak: pragną wolności od wszelkich prawd narzuconych z góry. Moralność musi być własnym wyborem. Owa wolność musi poprzedzić oczyszczenie z wszelkich zabobonów, dotarcie do ich prawdziwego sensu. Ja rozprawiam się z takimi zabobonami na temat kariery, a szczególnie roli kobiet.

Postanowiłam rozprawić się z paroma mitami. Mitem o tym, że kobieta pracująca, szczególnie na najwyższych obrotach, oddaje się tylko karierze, a uczucie miłości, troski o drugą osobę, bezinteresowność są jej obce. Mitem o tym, że kobiety nie chcą mieć dzieci. Mitem, o tym, że życie osobiste zostawiamy przed drzwiami wejściowymi naszych biur. Aż w końcu z wielkim mitem, o tym, że kobiety są solidarne. Zapraszam do kolejnych wpisów. A już teraz możecie dzielić się swoimi opiniami na temat mitów, którym poświęcam kolejne dni.

 

 Życie osobiste i zawodowe

Życie człowieka składa się z wielu elementów i różnych jego aspektów. Życie człowieka jest tematem poruszanym przez nas samych, w rozmowach z bliskimi i przyjaciółmi, debatują nad nim politycy, analizują naukowcy, mierzą i wyceniają ekonomiści, a przedstawiciele świata artystycznego dedykują życiu człowieka swoje dzieła. Nasze życie kształtuje wiele wymiarów: miejsce urodzenia, otoczenie, w jakim się wychowujemy, dorastamy i rozwijamy, kraj, religia i można wymienić jeszcze przynajmniej parędziesiąt innych. Sami niejednokrotnie zastanawiamy się nad naszym życiem, oddajemy się refleksji nad nim, robimy podsumowania i planujemy, wyznaczamy sobie cele. Wszystko to, aby mieć poczucie szczęścia i spełnienia w życiu.

Przynajmniej dwa wymiary życia są oczywiste dla większości z nas: jest to życie osobiste i życie zawodowe. Te dwa wymiary są dla każdej z nas bezsporne, choć niekoniecznie każda kobieta ma dwa wymiary życia ukształtowane jako osobiste i zawodowe w powszechnym tego słowa znaczeniu. A mam na myśli kobiety, których życie zawodowe nie sprowadza się do powszechnie stosowanego znaczenia słowa „zawód” jako wyuczony fach w ramach zdobywania edukacji i doskonalenia ekspertyzy w danej dziedzinie i uzyskiwania z tego źródła dochodów. Chodzi w tym konkretnym przypadku o „zawodowe” gospodynie domowe, czyli kobiety, które decydują się na koncentrację wokół utrzymania ogniska domowego. W tym przypadku życie „zawodowe” jest częścią życia osobistego. Znaczenie pracy domowej dla funkcjonowania społeczeństw i państw znajduje swoje miejsce w debacie społecznej czy politycznej. Pojawiły się propozycje wyceny rynkowej wartości pracy domowej, jak również różne koncepcje jej wynagradzania (finansowego i pozafinansowego). Uwzględnianie wartości pracy domowej przy obliczaniu produktu krajowego brutto (PKB) zalecała już Światowa Konferencja Kobiet Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) w Pekinie w 1995 r. – do tej pory żadne państwo nie wprowadziło w życie tej rekomendacji. W Polsce Główny Urząd Statystyczny (GUS) w 2005 r. oszacował o raz pierwszy wartość pracy domowej kobiet zatrudnionych na rynku pracy na 1100 zł, a tych, które nie pracują poza domem na 1300 zł. W roku 2010 według szacunków GUS przeciętna miesięczna wartość pracy domowej wykonywanej przez kobietę przekraczała 2100 złotych, a przez mężczyznę 1200 złotych.

Magda Stawska

 

Powrót
Reklama:

Nadeszła kalendarzowa jesień, bezpowrotnie minęły upalne długie letnie dni, a ich miejsce zastępuje coraz dłuższy wieczór, który sprzyja rozmyślaniu i pisaniu. Ten tydzień zdecydowałam się dedykować roli kobiety pracującej oraz związanym z tym wyzwaniom.

Po przemyśleniu postanowiłam w paru kolejnych odsłonach opowiadać o kobietach, z którymi się spotykam, kobietach, jakie znam, obserwuję, a także prowadzę wśród nich badania.

Ponadto jest to zachęta do zapoznania się z moją książką, która na wiosnę przyszłego roku pojawi się w księgarniach nakładem. Część poruszanych zagadnień znajduje swoje rozwinięcie właśnie tam. Będę niezmierni wdzięczna, jeśli ta seria „pogawędek” zachęci Was do komentarzy, dzielenia się opiniami, przekazywania sugestii oraz kolejnych inspiracji.

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach, które nie tylko dla kobiet, ale także i mężczyzn są dużym wyzwaniem. W świecie naukowym stosuje się termin ponowoczesność, inaczej postmodernizm na określenie płynnej względności, w jakiej obecnie żyjemy. Postmoderniści bliscy są mojemu światopoglądowi w niektórych kwestiach, jak: pragną wolności od wszelkich prawd narzuconych z góry. Moralność musi być własnym wyborem. Owa wolność musi poprzedzić oczyszczenie z wszelkich zabobonów, dotarcie do ich prawdziwego sensu. Ja rozprawiam się z takimi zabobonami na temat kariery, a szczególnie roli kobiet.

Postanowiłam rozprawić się z paroma mitami. Mitem o tym, że kobieta pracująca, szczególnie na najwyższych obrotach, oddaje się tylko karierze, a uczucie miłości, troski o drugą osobę, bezinteresowność są jej obce. Mitem o tym, że kobiety nie chcą mieć dzieci. Mitem, o tym, że życie osobiste zostawiamy przed drzwiami wejściowymi naszych biur. Aż w końcu z wielkim mitem, o tym, że kobiety są solidarne. Zapraszam do kolejnych wpisów. A już teraz możecie dzielić się swoimi opiniami na temat mitów, którym poświęcam kolejne dni.

 

 Życie osobiste i zawodowe

Życie człowieka składa się z wielu elementów i różnych jego aspektów. Życie człowieka jest tematem poruszanym przez nas samych, w rozmowach z bliskimi i przyjaciółmi, debatują nad nim politycy, analizują naukowcy, mierzą i wyceniają ekonomiści, a przedstawiciele świata artystycznego dedykują życiu człowieka swoje dzieła. Nasze życie kształtuje wiele wymiarów: miejsce urodzenia, otoczenie, w jakim się wychowujemy, dorastamy i rozwijamy, kraj, religia i można wymienić jeszcze przynajmniej parędziesiąt innych. Sami niejednokrotnie zastanawiamy się nad naszym życiem, oddajemy się refleksji nad nim, robimy podsumowania i planujemy, wyznaczamy sobie cele. Wszystko to, aby mieć poczucie szczęścia i spełnienia w życiu.

Przynajmniej dwa wymiary życia są oczywiste dla większości z nas: jest to życie osobiste i życie zawodowe. Te dwa wymiary są dla każdej z nas bezsporne, choć niekoniecznie każda kobieta ma dwa wymiary życia ukształtowane jako osobiste i zawodowe w powszechnym tego słowa znaczeniu. A mam na myśli kobiety, których życie zawodowe nie sprowadza się do powszechnie stosowanego znaczenia słowa „zawód” jako wyuczony fach w ramach zdobywania edukacji i doskonalenia ekspertyzy w danej dziedzinie i uzyskiwania z tego źródła dochodów. Chodzi w tym konkretnym przypadku o „zawodowe” gospodynie domowe, czyli kobiety, które decydują się na koncentrację wokół utrzymania ogniska domowego. W tym przypadku życie „zawodowe” jest częścią życia osobistego. Znaczenie pracy domowej dla funkcjonowania społeczeństw i państw znajduje swoje miejsce w debacie społecznej czy politycznej. Pojawiły się propozycje wyceny rynkowej wartości pracy domowej, jak również różne koncepcje jej wynagradzania (finansowego i pozafinansowego). Uwzględnianie wartości pracy domowej przy obliczaniu produktu krajowego brutto (PKB) zalecała już Światowa Konferencja Kobiet Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) w Pekinie w 1995 r. – do tej pory żadne państwo nie wprowadziło w życie tej rekomendacji. W Polsce Główny Urząd Statystyczny (GUS) w 2005 r. oszacował o raz pierwszy wartość pracy domowej kobiet zatrudnionych na rynku pracy na 1100 zł, a tych, które nie pracują poza domem na 1300 zł. W roku 2010 według szacunków GUS przeciętna miesięczna wartość pracy domowej wykonywanej przez kobietę przekraczała 2100 złotych, a przez mężczyznę 1200 złotych.

Magda Stawska

 

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

startupwoman,  Magda Stawska,  praca,  kariera,  kobieta, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót