Reklama:
Reklama:

Co za dużo, to niezdrowo

Jednym z podstawowych błędów rodziców w odżywianiu dzieci jest przekarmianie. Dotyczy to zarówno wielkości porcji, jak i liczby posiłków w ciągu dnia. Dzieci, które skończyły szósty miesiąc życia, powinny jeść ich dziennie pięć, nie więcej. Przy ustalaniu wielkości porcji kierujmy się apetytem dziecka. Jeżeli nie chce już ono jeść, nie zmuszajmy go do dokończenia posiłku. Pamiętajmy też, że dzieci mających ponad rok nie należy karmić w nocy.

Wystrzegajmy się nie tylko słodyczy

Innym bardzo częstym błędem jest wprowadzanie do jadłospisu dzieci produktów niewskazanych. Oczywiście chodzi m.in. o słodycze. Zawierają one dużo cukrów prostych, a co za tym idzie – sprzyjają próchnicy, nadwadze i otyłości. Niedobre są także wędliny konserwowane azotynami. Wybierajmy produkty, które tych związków nie mają.

Im naturalniejsze, tym lepsze

Co zatem należy dawać do jedzenia małym dzieciom? Przede wszystkim produkty naturalne. „Zadbajmy o to, żeby dziecko dostało pięć razy w ciągu dnia warzywo lub owoc, co oznacza, że powinny być one częścią każdego z posiłków. Pomiędzy posiłkami i do posiłków – woda do picia. Nie unikajmy ryb w żywieniu najmłodszych. Wybierajmy te oceaniczne, dziko żyjące, niehodowlane” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Anna Rzeszotek, specjalista ds. żywienia z Nestlé Nutrition. Bardzo ważne dla dzieci są również wyroby z nabiału. Najlepiej, żeby były naturalne, niesłodzone. Poza tym warto, aby w jadłospisie dzieci znalazły się produkty z pełnego przemiału: razowy chleb, razowy makaron i kasza.

infowire

A tak przy okazji wiecie, co to za czerwona nić na ręku tego malca???

Przeczytajcie o Kabale!

Tagi:

jedzenie,  zdrowie,  dzieci,  społeczeństwo, 

Loading...

Podobne artykuły:

Zostaw komentarz:

  • Komentarz od: ~Dagmara   zgłoś nadużycie  

    Wydaje mi się też że dużym problemem jest picie słodzonych lub gazowanych napoi. Łatwiej dziecku odmówić batona a nie patrzy się na to co się pije. Dlatego ja swoim dzieciom daję do picia cisowiankę mineralną z ustnikiem. Staram się jako przekąska dawać im też owoce lub bakalie. Widzę że już tak nie chodzą za słodyczami jak wcześniej.

  • Komentarz od: ~matka   zgłoś nadużycie  

    U mnie najwikszym problemem są dziadkowie i ciocie które zawsze przynoszą ze sobą coś słodkiego dla dzieciaczków. I choć tłumaczyłam że stram się im ograniczyć słodycze to i tak zawsze jakoś od babci czy dziadka batonika lub cukierka dostaną

Powrót
Reklama: