Reklama:
Reklama:

W lubelskim panelu na temat kobiet w polityce,który odbył się równo w 98 rocznicę uzyskania praw wyborczych przez kobiety w Polsce, udział wzięły kobiety z różnych opcji:

Maja Zaborowska Nowoczesna

Marta Wcisło PO

Henryka Strojnowska Kongres Kobiet

Justyna Samolińska Razem

Marta Kurowska aktywistka miejska.

 

O czym były rozmowy? O wciąż małej liczbie kobiet zaangażowanych politycznie, ich dość nikłej roli w partiach politycznych i przyczynach tego zjawiska. Co o tym decyduje? Kulturowa rola kobiety polskiej, jej przeświadczenie, że „nie jest zbyt dobra, a na pewno gorsza od mężczyzny” oraz stereotypy na temat kobiet, które są powtarzane w społeczeństwie.

 

- 53 procent polskiego społeczeństwa to kobiety – mówiła M. Wcisło – W Sejmie jest ich jednak tylko 27 procent, a w Senacie zaledwie 13 procent. Świat polityki to nadal świat męski i kobiety pozwalają na to, by o ich sprawach decydowali mężczyźni.

 

- Tak naprawdę ta nikła reprezentacja kobiet mówi nam tyle, że kobiety polskie nie mają głosu w decydujących kwestiach – dodała H. Strojnowska. - Ale to też wina samych kobiet, które dały sobie narzucić określone role społeczne. Kiedy dziennikarka zapytała mnie, jak godzę obowiązki domowe z polityką, odmówiłam odpowiedzi. Zapytałam ją, czy zadaje takie pytania mężczyznom.

 

 

 

Justyna Samolińska podkreślała, że trzeba też brać pod uwagę fakt, że nawet te kobiety, które są w polityce, mają różne poglądy. Tak więc i w świecie kobiecym są rożne podziały.

Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie wychowanie spycha kobiety na margines życia społecznego.

 

- Faceci nie maja problemu z wyjściem do ludzi i mówieniem: jestem świetny, głosujcie na mnie – mówiła. - Dla kobiet to ogromny problem, brakuje pewności siebie i samoakceptacji. Działają też stereotypy. Mówiło się, że kobiety nie glosują na Ogórek, bo zazdroszczą jej urody. Nikt jakoś nie zastanawiał się czy ładniejszy jest Komorowski czy Duda. Mężczyźni oceniani są zupełnie w inny sposób.

 

 

- Same kobiety też nie chcą się angażować – dodała M. Zaborowska. - Kiedy zbieraliśmy podpisy podczas wyborów, kobiety stroniły od rozmów o polityce.

 

Do tego dochodzą cechy osobowościowe.

 

- Kobiety nie solidaryzują się z kobietami i nie głosują na kobiety – mówiła M. Wcisło. - Były na ten temat robione badania. Wolą wybierać mężczyzn.

 

- Nie głosuję jajnikami – oponowała J. Samolińska. - Nie zagłosuje na kobietę, która ma poglądy, z którymi się nie zgadzam. Zagłosuję na taką, która myśli podobnie.

 

- Zgoda, ale skoro na liście jednej i tej samej partii są i kobiety i mężczyźni, kobiety jednak głosują na mężczyzn – ripostowała Wcisło.

 

Nie było rozbieżności w jednym – że kobiety w polityce i w życiu społecznym są potrzebne.

 

- Kiedy tworzy się jakikolwiek projekt, w zespole wszystkie role powinny być obsadzone – mówiła M. Kurowska. - Każdy punkt widzenia jest inny, warto zetrzeć ze sobą nawet skrajne poglądy.

 

I nie bez znaczenia jest fakt,że to właśnie kobiety obecne w polityce inspirują mężczyzn do podejmowania tematów, które rozwiązują ich problemy.

 

Więcej kobiet jest też na niższych szczeblach, im wyżej tym gorzej. Dominują sołtyski. Bo jest to mało płatna, ale ciężka praca, a kobiety są z reguły delegowane do funkcji wykonawczych. Zgodnie z patriarchalnym modelem rodziny polskiej.

 

Czy można to zmienić?

 

- Kwoty, które są na listach wyborczych spełniają swoją rolę – mówiła H. Strojnowska. - Powoli, ale budują inną świadomość. Warto też w mediach pokazywać liderki, żeby dziewczynki widziały,że one też mogą, że świat nie jest zarezerwowany dla chłopców. To żmudny proces, ale daje efekty.

 

- Kiedy babcia przychodzi do wnuków, mówi do wnusi, że jest śliczna, a do wnuka, że jest mądry – podsumowała M. Kurowska. - Jest szansa na zmianę, jak babcie zaczną mówić na odwrót.


Przypominamy wywiad z 30.01.15 z Pioterm Tymochowiczem Polityka, kobiety, stereotypy

 

 

Tagi:

polityka,  wybory,  kobieta,  panel, 

Loading...

Podobne artykuły:

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót
Reklama: