Reklama

Dbamy o swoje finanse i dążymy do tego, by wydawać jak najmniej. Podczas kupowania najczęściej kierujemy się ceną produktów (72% badanych), choć liczy się dla nas także jakość (60%). 3/4 rodaków poszukuje atrakcyjnych rabatów, natomiast 80% korzysta z programów lojalnościowych. Mimo tego wciąż wpadamy w pułapki zastawiane na nas przez marketingowców. Które z nich są najpopularniejsze?

Pierwsza dotyczy samych towarów, a konkretnie ulepszonych wersji. Nowy produkt odbieramy jako atrakcyjniejszy niż ten starszy. I choć „poprawa” często ogranicza się wyłącznie do odświeżonej szaty graficznej, podczas gdy skład pozostaje ten sam, decydujemy się na zakup, nawet mimo wyższej ceny.

Drugim problemem jest to, że chcemy wyszukiwać informacje szybko i wygodnie. Dlatego przed zakupem drogiego produktu sprawdzamy opinie o nim na forach i pytamy o radę znajomych lub sprzedawców. „Nie są to dobre źródła wiedzy – kiedy z nich korzystamy, jesteśmy narażeni na manipulację, uzyskane wiadomości bywają zaś subiektywne i niepełne. Nietrudno wtedy o przepłacenie lub zakup produktu gorszego jakościowo. Lepszym rozwiązaniem jest konsultacja z niezależnym fachowcem albo samodzielna analiza produktu. Na to wciąż decyduje się jednak niewielu Polaków” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Karolina Oleksa, psycholog, trener i wykładowca w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu.

Podatni jesteśmy również na reklamy. Jeśli codziennie mijamy billboard, zapamiętujemy hasło i często kierujemy się nim przy wyborze sklepowych towarów. Aby tego uniknąć, starajmy się skupić na rozsądnym analizowaniu składu i ceny produktów. Dawajmy sobie też więcej czasu na podjęcie decyzji.

źródło infowire

Powrót
Reklama:

Dbamy o swoje finanse i dążymy do tego, by wydawać jak najmniej. Podczas kupowania najczęściej kierujemy się ceną produktów (72% badanych), choć liczy się dla nas także jakość (60%). 3/4 rodaków poszukuje atrakcyjnych rabatów, natomiast 80% korzysta z programów lojalnościowych. Mimo tego wciąż wpadamy w pułapki zastawiane na nas przez marketingowców. Które z nich są najpopularniejsze?

Pierwsza dotyczy samych towarów, a konkretnie ulepszonych wersji. Nowy produkt odbieramy jako atrakcyjniejszy niż ten starszy. I choć „poprawa” często ogranicza się wyłącznie do odświeżonej szaty graficznej, podczas gdy skład pozostaje ten sam, decydujemy się na zakup, nawet mimo wyższej ceny.

Drugim problemem jest to, że chcemy wyszukiwać informacje szybko i wygodnie. Dlatego przed zakupem drogiego produktu sprawdzamy opinie o nim na forach i pytamy o radę znajomych lub sprzedawców. „Nie są to dobre źródła wiedzy – kiedy z nich korzystamy, jesteśmy narażeni na manipulację, uzyskane wiadomości bywają zaś subiektywne i niepełne. Nietrudno wtedy o przepłacenie lub zakup produktu gorszego jakościowo. Lepszym rozwiązaniem jest konsultacja z niezależnym fachowcem albo samodzielna analiza produktu. Na to wciąż decyduje się jednak niewielu Polaków” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Karolina Oleksa, psycholog, trener i wykładowca w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu.

Podatni jesteśmy również na reklamy. Jeśli codziennie mijamy billboard, zapamiętujemy hasło i często kierujemy się nim przy wyborze sklepowych towarów. Aby tego uniknąć, starajmy się skupić na rozsądnym analizowaniu składu i ceny produktów. Dawajmy sobie też więcej czasu na podjęcie decyzji.

źródło infowire

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

zakupy,  pieniądze,  hipermarkety,  oszczędność, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót