Reklama

Wielu zadłużonych woli ukrywać problemy nie tylko przed sąsiadami czy współpracownikami, lecz także przed najbliższymi. Tymczasem wsparcie rodziny może pomóc w wydostaniu się z finansowych tarapatów. 

Z badań, jakie na zlecenie Grupy KRUK przeprowadził TNS Polska, wynika, że choć 89 proc. z nas uważa, że o problemach finansowych warto rozmawiać z partnerem lub małżonkiem, tylko 62 proc. decyduje się na to, gdy kłopoty się naprawdę przydarzą. Jak tłumaczą, nie chcą wciągać bliskich w swoje problemy.

– Osoby zadłużone, zwłaszcza te, które miały wcześniej do czynienia z zadłużeniem, ale udało im się ten problem rozwiązać, zauważają, że nie sposób uniknąć negatywnego wpływu długów na życie rodziny – mówi agencji informacyjnej Newseria Michał Kociankowski, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Badaczy Rynku i Opinii. – Nawet jeżeli rodzina nie wie o samym problemie, to widzi nerwowość i zmiany w zachowaniu takiej osoby.

Tymczasem zadłużenie Polaków systematycznie rośnie, a wraz z tym wzrostem przybywa też zagrożonych pożyczek. Tylko Grupa KRUK na koniec III kwartału zajmowała się długami przekraczającymi 18,4 mld zł. Prowadzone sprawy dotyczyły ponad 2,4 mln osób fizycznych i firm.

– Jesteśmy od tego, żeby pomóc rozwiązać problem – podkreśla Iwona Słomska, członek zarządu firmy KRUK SA – Pokazać, jakie są możliwe scenariusze, jakie warunki są akceptowalne z punktu widzenia wierzyciela, spytać, jakie są możliwości finansowe osoby zadłużonej na dany moment i znaleźć coś, co będzie rozwiązaniem typu win-win. Czyli osoba zadłużona stopniowo, najczęściej w ratach, spłaca zadłużenie, a wierzyciel również krok po kroku odzyskuje należne mu pieniądze.

Z najnowszego raportu Grupy KRUK wynika, że największe wartościowo zadłużenie mają mieszkańcy Mazowsza – 2,8 mld zł. Prawie tyle samo jest na Śląsku, bo 2,7 mld zł. W najlepszej kondycji finansowej jest województwo podlaskie (290 mln zł) Statystyczny dłużnik to mężczyzna, którym ma 45 lat, mieszka w mieście i ma do spłaty średnio 5,9 tys. zł. W firmach średni dług wynosi 29,9 tys. zł. Rekordziści mają jednak zadłużenie liczone w milionach złotych.

– Najgorszym rozwiązaniem jest chowanie głowy w piasek, udawanie, że nie ma problemu. Tymczasem wystarczy skierować swoje kroki do wierzyciela, skontaktować się z firmą obsługującą zadłużenie i razem poszukać jakiegoś rozwiązania – mówi Słomska.

KRUK obsługuje najwięcej spraw osób zadłużonych w woj. śląskim (ponad 363 tys.) oraz na Mazowszu (ponad 317 tys. spraw).

17 listopada przypada Dzień bez Długów. Jest to okazja dla zadłużonych, którzy nie wiedzą, jak sobie poradzić z finansowymi problemami, by zasięgnęli porady specjalistów.

– Dzień bez Długów to inicjatywa, którą Grupa KRUK stworzyła już 6 lat temu – przypomina Iwona Słomska. – W tym czasie rozrosła się do akcji społecznej, która jest obecna praktycznie w całej Europie Centralnej – już nie tylko w Polsce, lecz także w Rumunii, Czechach i na Słowacji. W przyszłym roku prawdopodobnie również w Niemczech.

źródło newseria

Powrót
Reklama:

Wielu zadłużonych woli ukrywać problemy nie tylko przed sąsiadami czy współpracownikami, lecz także przed najbliższymi. Tymczasem wsparcie rodziny może pomóc w wydostaniu się z finansowych tarapatów. 

Z badań, jakie na zlecenie Grupy KRUK przeprowadził TNS Polska, wynika, że choć 89 proc. z nas uważa, że o problemach finansowych warto rozmawiać z partnerem lub małżonkiem, tylko 62 proc. decyduje się na to, gdy kłopoty się naprawdę przydarzą. Jak tłumaczą, nie chcą wciągać bliskich w swoje problemy.

– Osoby zadłużone, zwłaszcza te, które miały wcześniej do czynienia z zadłużeniem, ale udało im się ten problem rozwiązać, zauważają, że nie sposób uniknąć negatywnego wpływu długów na życie rodziny – mówi agencji informacyjnej Newseria Michał Kociankowski, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Badaczy Rynku i Opinii. – Nawet jeżeli rodzina nie wie o samym problemie, to widzi nerwowość i zmiany w zachowaniu takiej osoby.

Tymczasem zadłużenie Polaków systematycznie rośnie, a wraz z tym wzrostem przybywa też zagrożonych pożyczek. Tylko Grupa KRUK na koniec III kwartału zajmowała się długami przekraczającymi 18,4 mld zł. Prowadzone sprawy dotyczyły ponad 2,4 mln osób fizycznych i firm.

– Jesteśmy od tego, żeby pomóc rozwiązać problem – podkreśla Iwona Słomska, członek zarządu firmy KRUK SA – Pokazać, jakie są możliwe scenariusze, jakie warunki są akceptowalne z punktu widzenia wierzyciela, spytać, jakie są możliwości finansowe osoby zadłużonej na dany moment i znaleźć coś, co będzie rozwiązaniem typu win-win. Czyli osoba zadłużona stopniowo, najczęściej w ratach, spłaca zadłużenie, a wierzyciel również krok po kroku odzyskuje należne mu pieniądze.

Z najnowszego raportu Grupy KRUK wynika, że największe wartościowo zadłużenie mają mieszkańcy Mazowsza – 2,8 mld zł. Prawie tyle samo jest na Śląsku, bo 2,7 mld zł. W najlepszej kondycji finansowej jest województwo podlaskie (290 mln zł) Statystyczny dłużnik to mężczyzna, którym ma 45 lat, mieszka w mieście i ma do spłaty średnio 5,9 tys. zł. W firmach średni dług wynosi 29,9 tys. zł. Rekordziści mają jednak zadłużenie liczone w milionach złotych.

– Najgorszym rozwiązaniem jest chowanie głowy w piasek, udawanie, że nie ma problemu. Tymczasem wystarczy skierować swoje kroki do wierzyciela, skontaktować się z firmą obsługującą zadłużenie i razem poszukać jakiegoś rozwiązania – mówi Słomska.

KRUK obsługuje najwięcej spraw osób zadłużonych w woj. śląskim (ponad 363 tys.) oraz na Mazowszu (ponad 317 tys. spraw).

17 listopada przypada Dzień bez Długów. Jest to okazja dla zadłużonych, którzy nie wiedzą, jak sobie poradzić z finansowymi problemami, by zasięgnęli porady specjalistów.

– Dzień bez Długów to inicjatywa, którą Grupa KRUK stworzyła już 6 lat temu – przypomina Iwona Słomska. – W tym czasie rozrosła się do akcji społecznej, która jest obecna praktycznie w całej Europie Centralnej – już nie tylko w Polsce, lecz także w Rumunii, Czechach i na Słowacji. W przyszłym roku prawdopodobnie również w Niemczech.

źródło newseria

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

pieniądze,  długi,  kredyty,  mężczyzna,  wstyd,  społeczeństwo, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót