Reklama

Spróbuj przewidzieć, jak polityk będzie raportował przebieg katastrofy: czy będzie to język konkretów („podczas trzęsienia ziemi 120 osób zginęło a 400 zostało rannych”) czy raczej ogólne omówienie zdarzenia („to zdarzenie jest prawdziwą tragedią dla nas wszystkich”)? Wyniki badań opublikowanych w prestiżowym przeglądzie Journal of Personality and Social Psychology wskazują, że ludzie używający języka abstrakcyjnego są postrzegani jako silniejsi.

Pokazywanie jak najlepszego obrazu siebie w obecności wyborców i kontrkandydatów jest szczególnie cenną umiejętnością w zawodzie polityka. Badania pokazują, że władza wiąże się z licznymi pozytywnymi efektami, m.in. większym poczuciem kontroli nad własnym życiem i zdolnością osiągania celów, a nawet lepszym zdrowiem. Jeszcze inne dowodzą, że przyjęcie pozycji ciała kojarzonej z posiadaniem władzy, np. położenie nóg na biurku, wzmaga pewność siebie odczuwaną przez te osoby. Co więcej, są dowody na to, że ludzie, którzy zachowaniem pokazują swoją wyższość, poszukują środowiska i ludzi mogących potwierdzić ich mniemanie o sobie.

Cheryl Wakslak, Pamela Smith i Albert Han, badacze z University of Southern California oraz University of California w San Diego, chcieli dowiedzieć się, czy również język może służyć jako subtelny sygnał władzy. Inspiracją były słowa polityków zaczerpnięte z ich programów wyborczych i wywiadów.

Ogólność sprzyja sile?

Uczestnicy jednego z badań czytali notatkę na temat pewnej fikcyjnej postaci w dwóch wersjach. Treść wiadomości w obu przypadkach przekazywała tę samą informację. W jednej z wersji zachowanie bohatera opisane było szczegółowo, konkretnie (np. Barbara pisze notatkę). W drugim wariancie użyto ogólnikowych, abstrakcyjnych słów, dystansując się tym samym od najistotniejszych szczegółów informacji (np. Barbara ciężko pracuje). Następnie każdy badany oceniał postępowanie bohatera na skali władzy (np. dominujący, silny, mający kontrolę) oraz kompetencji (np. inteligentny, o dużej wiedzy). Zgodnie z przewidywaniami autorów, postaci opisane ogólnie były postrzegane jako silniejsze, ale nie jako bardziej kompetentne.

Polityk znaczy…

W kolejnym badaniu zaprezentowano uczestnikom prawdziwe cytaty polityków, ponownie w wersji konkretnej i abstrakcyjnej. Zależności ponownie się potwierdziły. Badacze ostrzegają jednak, że posługiwanie się w rozmowie ogólnymi komunikatami sprzyja utrzymywaniu psychologicznego dystansu, co nie zawsze sprzyja komunikacji między politykiem a czekającymi na konkretne rozwiązania obywatelami. Wygląda na to, że władza ma swój język. Posługując się bardziej abstrakcyjnym językiem, wysyłasz komunikat, że jesteś silny, niekoniecznie jednak kompetentny.

Małgorzata Osowiecka http://badania.net/jezyk-wladzy/

Zapisz
Powrót
Reklama:

Spróbuj przewidzieć, jak polityk będzie raportował przebieg katastrofy: czy będzie to język konkretów („podczas trzęsienia ziemi 120 osób zginęło a 400 zostało rannych”) czy raczej ogólne omówienie zdarzenia („to zdarzenie jest prawdziwą tragedią dla nas wszystkich”)? Wyniki badań opublikowanych w prestiżowym przeglądzie Journal of Personality and Social Psychology wskazują, że ludzie używający języka abstrakcyjnego są postrzegani jako silniejsi.

Pokazywanie jak najlepszego obrazu siebie w obecności wyborców i kontrkandydatów jest szczególnie cenną umiejętnością w zawodzie polityka. Badania pokazują, że władza wiąże się z licznymi pozytywnymi efektami, m.in. większym poczuciem kontroli nad własnym życiem i zdolnością osiągania celów, a nawet lepszym zdrowiem. Jeszcze inne dowodzą, że przyjęcie pozycji ciała kojarzonej z posiadaniem władzy, np. położenie nóg na biurku, wzmaga pewność siebie odczuwaną przez te osoby. Co więcej, są dowody na to, że ludzie, którzy zachowaniem pokazują swoją wyższość, poszukują środowiska i ludzi mogących potwierdzić ich mniemanie o sobie.

Cheryl Wakslak, Pamela Smith i Albert Han, badacze z University of Southern California oraz University of California w San Diego, chcieli dowiedzieć się, czy również język może służyć jako subtelny sygnał władzy. Inspiracją były słowa polityków zaczerpnięte z ich programów wyborczych i wywiadów.

Ogólność sprzyja sile?

Uczestnicy jednego z badań czytali notatkę na temat pewnej fikcyjnej postaci w dwóch wersjach. Treść wiadomości w obu przypadkach przekazywała tę samą informację. W jednej z wersji zachowanie bohatera opisane było szczegółowo, konkretnie (np. Barbara pisze notatkę). W drugim wariancie użyto ogólnikowych, abstrakcyjnych słów, dystansując się tym samym od najistotniejszych szczegółów informacji (np. Barbara ciężko pracuje). Następnie każdy badany oceniał postępowanie bohatera na skali władzy (np. dominujący, silny, mający kontrolę) oraz kompetencji (np. inteligentny, o dużej wiedzy). Zgodnie z przewidywaniami autorów, postaci opisane ogólnie były postrzegane jako silniejsze, ale nie jako bardziej kompetentne.

Polityk znaczy…

W kolejnym badaniu zaprezentowano uczestnikom prawdziwe cytaty polityków, ponownie w wersji konkretnej i abstrakcyjnej. Zależności ponownie się potwierdziły. Badacze ostrzegają jednak, że posługiwanie się w rozmowie ogólnymi komunikatami sprzyja utrzymywaniu psychologicznego dystansu, co nie zawsze sprzyja komunikacji między politykiem a czekającymi na konkretne rozwiązania obywatelami. Wygląda na to, że władza ma swój język. Posługując się bardziej abstrakcyjnym językiem, wysyłasz komunikat, że jesteś silny, niekoniecznie jednak kompetentny.

Małgorzata Osowiecka http://badania.net/jezyk-wladzy/

Zapisz
loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

polityka,  polityk,  mowa,  język,  władza, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót