Reklama:
Reklama:

W obecnych czasach wiele mówi się na temat równych praw i sprawiedliwego traktowania – zwłaszcza w miejscach pracy. Jednakże media prześcigają się w publikacjach na temat mobbingu, sposobach zapobiegania mu i rad dotyczących walki o równouprawnienie.

Czym tak naprawdę jest mobbing? Jest to nieetyczne zachowanie jednostki w miejscu pracy, w tym także zastraszanie i nękanie innych. Osoba będąca ofiarą w środowisku pracy narażona jest na przemoc ze strony głównie wyższych rangą pracowników bądź szefów. I choć w większości przypadków dotyczących mobbingu w pracy nie dochodzi do rzeczywistych rękoczynów, sprawca posiłkuje się wyższością, władzą oraz zastraszeniem bądź manipulacją emocjonalną. Dlaczego tak się dzieje? Aby zrozumieć te procesy, niezbędne jest zgłębienie dziedziny wiktymologii, która pomimo iż skupia się głównie na ofiarach, jest w stanie pomóc w sporządzeniu profilu sprawców.

Po nitce do kłębka

Wiktymologia ze względu na definicję jest nauką o ofiarach w kategorii popełnionych przestępstw. Jednakże wbrew pozorom nauka ta, choć pierwotnie poświęcona wyłącznie skutkom, jakie niosły za sobą przestępstwa – czyli: obrażenia, ofiary; tyczy się także szerszego obszaru i w obecnych czasach możliwe jest zidentyfikowanie sprawcy poprzez analizę ,,po nitce do kłębka”, czyli zaczynając od ofiary, od łączących ją ze sprawcą powiązań i sprawdzanie wspólnego środowiska. Co więcej, ofiara staje się istotnym czynnikiem w określaniu genezy przestępstwa i posiada również potencjał wiktymogenny, co zostanie opisane w dalszej części pracy. Nie oznacza to jednak, że ofiara prowokuje sprawcę – wręcz przeciwnie, często jej wybór jest nieprzypadkowy: ukazuje i uwypukla negatywne cechy charakteru osoby dopuszczającej się mobbingu. Dodatkowo konkretne środowiska, częściej niż inne, związane są z większym ryzykiem występowania niebezpieczeństwa powstania zalążku wiktymologii. Ofiarą może być nie tylko osoba, lecz konkretna grupa, a nawet część społeczeństwa lub konkretne instytucje (w tym także szkoły). Przykładem takiego środowiska mogą być zróżnicowane miejsca pracy, w których istnieje wyraźny podział na pracowników i szefów, czyli hierarchia ważności.

Potencjał do bycia ofiarą?

Potencjał wiktymogenny, jak już wspomniałam, nie oznacza jednak, iż ofiara jest winna zajścia konkretnego zdarzenia. Świadczy to jednak o zaistnieniu sytuacji, w której poprzez dane okoliczności, hierarchię czy inne zróżnicowane czynniki, ofiara znalazła się w potencjalnym zagrożeniu – potencjałem wiktymogennym będą więc bodźce stawiające osobę bądź grupę na niższej pozycji względem sprawcy. Niższa pozycja określa stosunkowo dużą zależność od szefa bądź lidera – osoby posiadające potencjał wiktymogenny mogą cechować się stosunkowo dużym wskaźnikiem podatności na manipulację (przez wiek, brak dojrzałości, brak odpowiedniej wiedzy, naiwność, zaufanie do sprawcy), a także niskim wskaźnikiem asertywności w danych sytuacjach. Nie są to jednak jedyne możliwości w stale rozwijającej się dziedzinie wiktymologii.

Szef czy kat?

Środowiska pracownicze są szczególnie narażone na podatność na stanie się ofiarą, czyli wiktymizację. W tym kontekście pojawia się też znane określenie mobbingu. W środowisku pracowniczym łatwo jest przekroczyć granicę dobrego smaku, a także granice kompetencji danych osób. To one są swoistą bazą do rozwinięcia się środowiska wiktymologicznego. W opisywanym gronie może pojawić się chęć wzbudzenia poczucia winy, nadmiar obowiązków, docinki (w tym także przekleństwa), niesprawiedliwość w przypadku oceniania i zbyt surowe (nieadekwatne do przewinień lub zadań) karanie. W owym środowisku ofiarą może być także osoba uzyskująca zbyt niską płacę (w przypadku gdy wykonuje taką samą pracę jak inni członkowie zespołu), zostają jej odmawiane premie i podwyżki, czy też może pojawić się odgórny przydział wykonywania nadgodzin w pracy.

Gdy społeczeństwo milczy

Co więcej, choć mobbing sam w sobie nie odnosi się do rękoczynów, tego typu środowisko wiktymogenne może sprzyjać molestowaniu seksualnemu czy też dalszemu rozwojowi sytuacji, w której obecna będzie przemoc. Jednakże, choć tego typu problematyka środowiska pracy jest szeroko omawiana w zachodnich mediach, w Polsce ten temat jest stosunkowo nowy, stąd też przy braku odpowiednich dowodów lub świadków – może okazać się bardzo trudny bądź wręcz niemożliwy do udowodnienia w przypadku osób pokrzywdzonych. Dlatego też tak istotne jest publiczne omawianie danego problemu i skutków, do których może prowadzić. Milczenie jest krokiem do przyzwolenia, a tego należy za wszelką cenę uniknąć.

Zespół stresu pourazowego to jeden z negatywnych skutków wiktymizacji w środowisku pracy. Co dzieje się z osobami będącymi ofiarami nieodpowiedniego traktowania?

Mogą cierpieć na:

- bezsenność

- napady lękowe

- depresję

- brak apetytu

- apatię

Stres może odbić się negatywnie na ich samopoczuciu i zdrowiu psychicznym oraz fizycznym (np. wypadanie włosów, chudnięcie, blada cera).

Gdy ofiara staje się sprawcą

Przyczyny tego stanu rzeczy leżą głównie w psychice samych sprawców. Poprzez chęć wykorzystania swojej władzy mogą odczuwać satysfakcję czy komfort znajdowania się na wyższej i bezpiecznej pozycji. Mogą chcieć odreagować na innych swój własny stres czy problemy (rodzinne, psychiczne itp.). Osoby przejawiające owe cechy mogą także zmagać się z własnymi kompleksami bądź silną chęcią utrzymania i odczucia swojej wyższości. Warto dodać, iż w większości medialnych przypadków mobbingu, które zakończyły się pozytywnie dla ofiar, nie wykazano zaburzeń bądź niepoczytalności psychicznej sprawców. Są to więc osoby działające z premedytacją w celu ukształtowania nerwowej, niekomfortowej atmosfery wśród pracowników czy podwładnych. Jednakże w wielu przypadkach sprawcy mobbingu przyznawali się do problemów wynikających ze źle ukształtowanego charakteru w dzieciństwie (doświadczyli nierównego traktowania, znęcania się, przeżyli dziecięce traumy). Oznacza to, że sami w pewnym momencie życia byli również postawieni w roli ofiar. Co więcej, jak wynika ze statystyk, sprawcami są głównie mężczyźni.

Co zrobić?

Zapobiegnięcie wiktymizacji w jakimkolwiek środowisku nie jest całkowicie możliwe, jednakże ważne jest uświadamianie społeczeństwa względem przysługujących im praw, a także granic, których pracownicy i pracodawcy, a także inne grupy społeczne, zobligowane są do przestrzegania. Wówczas potencjał wiktymogenny ma szansę zmniejszyć się wraz ze stopniowo wyższym stopniem samoświadomości osób, które mogłyby stać się ofiarami. Ważne jest również zrozumienie przysługujących nam praw oraz dostrzeżenie własnych zalet. Choć może być to trudne w sytuacji kryzysowej – warto mieć na uwadze, że szef nie ma prawa być katem. Jeśli jednak się tak dzieje, niezbędna jest zmiana stanowiska, zmiana pracy bądź profesjonalna interwencja, po którą nikt nie powinien bać się poprosić w obawie o swoje własne zdrowie i komfort psychiczny.

W oparciu o:

H. Wallace, Victymology: Legal, Psychological, and SocialPerspectives, Prentice Hall, 2014.

Magdalena Bereźnicka
 
 
Autor: Magdalena Bereźnicka  www.psychologia-społeczna.pl

Tagi:

przemoc,  mobbing,  praca,  psychologia,  społeczeństwo, 

Loading...

Podobne artykuły:

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót