Reklama:
Reklama:
 Diana Tamir oraz Jason Mitchell z Uniwersytetu Harvarda udowodnili, że mówienie o sobie, wywołuje przyjemność porównywalną z tą, którą osiągamy przy udziale jedzenia lub pieniędzy.

Nie trzeba śledzić znajomych na Facebooku, żeby wiedzieć jak bardzo lubimy mówić o sobie. Jednak jeśli komuś brakuje takiej wiedzy, to powinien przekonać go fakt, że badania zajmujące się komunikacją międzyludzką pokazują, że od 30% do 40% codziennych rozmów, wykorzystujemy do informowania innych o naszych doświadczeniach oraz relacjach związkowych. W Internecie te liczby wyglądają nawet bardziej dramatycznie – ponad 80% postów, które umieszczamy za pomocą mediów społecznościowych zawiera najbardziej aktualne informacje o naszych przeżyciach.

Tamir i Mitchell postanowili natomiast sprawdzić dlaczego nie potrafimy oprzeć się opowiadaniu innym o własnych doświadczeniach. Tezą ich badań było założenie, że opowiadanie o sobie jest nagradzające – ujawnianie informacji o sobie sprawia nam przyjemność podobną do uprawiania seksu albo wygrywania pieniędzy. Paradoksalnie, radość związana z mówieniem o sobie jest tak duża, że jesteśmy gotowi zrezygnować dla niej z konkretnych zysków.

W jednym z eksperymentów uczestnicy decydowali na które z trzech rodzajów pytań chcieliby odpowiedzieć: pytania dotyczące własnych opinii i preferencji (np.: jak bardzo lubisz jeździć na nartach), dotyczące preferencji innych osób (np.: jak bardzo Barack Obama lubi jeździć na nartach) lub związane z faktami (np.: czy Leonardo Da Vinci namalowała obraz Mona Lisa). Pieniądze jakie badani mogli zarobić za każde pytanie wahały się w przedziale $0,01-$0,04 i w każdej z ponad 190 prób wartość pytania była przydzielana losowo.

Okazało się, że bez względu na cenę pytania, uczestnicy najczęściej (66%) wybierali te z pytań, w których mogli ujawnić informacje na swój temat. Poza tym byli w stanie zrezygnować średnio z zysku w postaci $0,54 aby móc na nie odpowiedzieć. Ta zaskakując gotowość ponoszenia finansowych strat na rzecz możliwości mówienie o sobie, przestaje zdumiewać, kiedy przyjrzymy się co dzieje się w mózgu za pomocą skanowania funkcjonalnym rezonansem magnetycznym, który monitoruje sposób przepływu krwi między neuronami. Na tej podstawie autorzy byli w stanie określić, które części mózgu, reagowały najmocniej, gdy uczestnicy ujawniali własne opinie lub oceniali opinie innych.

Szlak mezolimbiczny. National Institutes of Health. Kliknij aby powiększyć.

Analiza skanów osób badanych, zajętych mówieniem o sobie udowodniła, że ta forma aktywności prowadzi do znaczącego pobudzenia szlaku mezolimbicznego, który odpowiedzialny jest za transportowanie dopaminy z jednego rejonu mózgu do drugiego. Zwiększenie stężenie neuroprzekaźnika dopaminy wiąże się z odczuwaniem przyjemności, tak więc mówienie na swój temat jest przyjemne.

Kiedy więc nie macie pod ręką czekolady, partnera do seksu lub innego źródła pewnej przyjemności, możecie zrobić sobie dobrze opowiadając innym na swój temat np. narzekając, że nie macie czasu na takie przyjemności.

ResearchBlogging.org

Więcej informacji:
Tamir, D., & Mitchell, J. (2012). Disclosing information about the self is intrinsically rewarding Proceedings of the National Academy of Sciences DOI: 10.1073/pnas.1202129109
 
 
ZapiszZapiszZapiszZapisz
loading...
Reklama:

Podobne artykuły:

Tagi:

seks,  chwalenie się,  psychologia,  ludzie,  facebook, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót