Reklama

Może te słowa wydają Ci się dziwne i może nie do końca wierzysz w ich sens. A jednak to jedna z najgłębszych życiowych mądrości. Bo cały świat jest w nas i tak naprawdę tylko od Ciebie zależy, czy nie będziesz się na niego zamykać. Kłopoty są takie, jakimi chcesz je widzieć – mówi inne mądre porzekadło. Dla jednej tragedią będzie złamany paznokieć, inna będzie bez problemu akceptować fakt posiadania kalekiego dziecka.

 

Może trudno Ci w to uwierzyć, ale to my same decydujemy o swoim samopoczuciu, o tym, czy jest nam na świecie dobrze, czy też źle. Jeśli stale patrzysz na zewnątrz, boisz się ocen innych ludzi, starasz się wiecznie komuś przypodobać i szukasz u innych akceptacji, nigdy spokoju nie zaznasz. Oczywiście, z reguły nie jest to twoja wina, że nie umiesz żyć inaczej. W dorosłe życie wchodzimy z pokaźnym bagażem wyniesionym z dzieciństwa. Nikt nie uczy rodziców, jak mądrze kochać dzieci, jak uczyć ich poczucia wewnętrznego bezpieczeństwa. Jeśli w domu słyszałaś wiecznie, że Asia ma lepsze stopnie, Marysia jest taka grzeczna a Ty nie dość, że jesteś za gruba, za chuda, to jeszcze nie ma z Ciebie żadnej pociechy, trudno byś uwierzyła w swoje możliwości.

 

Jeśli jesteś ambitna, żyłaś tak, by udowodnić, że wcale nie jesteś gorsza. Jeśli jesteś nieśmiała, uznałaś, że matka czy ojciec w sumie mieli racje. Nigdy do niczego nie doszłaś. A potem wychodzisz za mąż i niejednokrotnie już w swoim domu słyszysz podobne słowa. I nie dlatego, że na nie zasłużyłaś. Po prostu poszłaś ścieżką opisaną już przez Junga – jeśli masz dominującą matkę, twój mąż będzie do niej podobny. Bywa też tak, że powielasz inny schemat domowy. Miałaś matkę – ofiarę, nad którą ojciec nie tylko panował, ale niszczył też psychicznie czy fizycznie? Twoja rodzina, pomimo wielu marzeń o zupełnie innej, będzie niestety wyglądać podobnie. Nie znaczy to jednak, że trzeba załamać w tym miejscu ręce i stwierdzić, że nic więcej nie da się już zrobić.

 

Da się. I na dobre zmiany nigdy nie jest za późno! By jednak mogło do nich dojść, Ty musisz najpierw sama uwierzyć w siebie. Poznać swoje mocne strony, zaakceptować słabości. Uznać swoje prawo do dobrego życia, do szacunku, do szczęścia i wreszcie do miłości.

 

Niejednokrotnie sama nie podołasz temu zadaniu. Ale są na świecie psychoterapeuci, są grupy wsparcia, warsztaty samorozwoju. Poszukaj miejsca dla siebie i uwierz mi, lepiej tam pójśc niż wydać pieniądze na kolejne buty czy torebkę, co i tak problemu nie rozwiąże. Bo tylko zmierzenie się ze swoimi wewnętrznymi demonami, z lękami, które w Tobie mieszkają, pozwoli Ci na prawdziwą zmianę. Tu znajdziesz podstawowe wskazówki, jak uwolnić się od niepotrzebnego stresu. Zacznij już zaraz!

 

Wyobraź sobie, że wcale nie będziesz musiała się rozwodzić ( no chyba, że żyjesz w skrajnej patologii), że zmiany zauważą znajomi, Twoi rodzice. Kiedy nabierzesz szacunku dla siebie, uwierz mi, nikt nie będzie miał śmiałości, by dłużej Tobą pomiatać! Nauczysz się szukać wsparcia w sobie i nie być zdana na opinie z zewnątrz. Zrozumiesz, że słowa innych o Tobie nie maja żadnego znaczenia, że trzeba szukać wokół siebie ludzi, którzy zaakceptują Cię taką, jaką jesteś! Zrozumiesz, ba, wręcz poczujesz całą sobą słowa mnicha, że świat jest w Tobie a nie gdzie indziej!

Magdalena Gorostiza

 

 

 

Powrót
Reklama:

Może te słowa wydają Ci się dziwne i może nie do końca wierzysz w ich sens. A jednak to jedna z najgłębszych życiowych mądrości. Bo cały świat jest w nas i tak naprawdę tylko od Ciebie zależy, czy nie będziesz się na niego zamykać. Kłopoty są takie, jakimi chcesz je widzieć – mówi inne mądre porzekadło. Dla jednej tragedią będzie złamany paznokieć, inna będzie bez problemu akceptować fakt posiadania kalekiego dziecka.

 

Może trudno Ci w to uwierzyć, ale to my same decydujemy o swoim samopoczuciu, o tym, czy jest nam na świecie dobrze, czy też źle. Jeśli stale patrzysz na zewnątrz, boisz się ocen innych ludzi, starasz się wiecznie komuś przypodobać i szukasz u innych akceptacji, nigdy spokoju nie zaznasz. Oczywiście, z reguły nie jest to twoja wina, że nie umiesz żyć inaczej. W dorosłe życie wchodzimy z pokaźnym bagażem wyniesionym z dzieciństwa. Nikt nie uczy rodziców, jak mądrze kochać dzieci, jak uczyć ich poczucia wewnętrznego bezpieczeństwa. Jeśli w domu słyszałaś wiecznie, że Asia ma lepsze stopnie, Marysia jest taka grzeczna a Ty nie dość, że jesteś za gruba, za chuda, to jeszcze nie ma z Ciebie żadnej pociechy, trudno byś uwierzyła w swoje możliwości.

 

Jeśli jesteś ambitna, żyłaś tak, by udowodnić, że wcale nie jesteś gorsza. Jeśli jesteś nieśmiała, uznałaś, że matka czy ojciec w sumie mieli racje. Nigdy do niczego nie doszłaś. A potem wychodzisz za mąż i niejednokrotnie już w swoim domu słyszysz podobne słowa. I nie dlatego, że na nie zasłużyłaś. Po prostu poszłaś ścieżką opisaną już przez Junga – jeśli masz dominującą matkę, twój mąż będzie do niej podobny. Bywa też tak, że powielasz inny schemat domowy. Miałaś matkę – ofiarę, nad którą ojciec nie tylko panował, ale niszczył też psychicznie czy fizycznie? Twoja rodzina, pomimo wielu marzeń o zupełnie innej, będzie niestety wyglądać podobnie. Nie znaczy to jednak, że trzeba załamać w tym miejscu ręce i stwierdzić, że nic więcej nie da się już zrobić.

 

Da się. I na dobre zmiany nigdy nie jest za późno! By jednak mogło do nich dojść, Ty musisz najpierw sama uwierzyć w siebie. Poznać swoje mocne strony, zaakceptować słabości. Uznać swoje prawo do dobrego życia, do szacunku, do szczęścia i wreszcie do miłości.

 

Niejednokrotnie sama nie podołasz temu zadaniu. Ale są na świecie psychoterapeuci, są grupy wsparcia, warsztaty samorozwoju. Poszukaj miejsca dla siebie i uwierz mi, lepiej tam pójśc niż wydać pieniądze na kolejne buty czy torebkę, co i tak problemu nie rozwiąże. Bo tylko zmierzenie się ze swoimi wewnętrznymi demonami, z lękami, które w Tobie mieszkają, pozwoli Ci na prawdziwą zmianę. Tu znajdziesz podstawowe wskazówki, jak uwolnić się od niepotrzebnego stresu. Zacznij już zaraz!

 

Wyobraź sobie, że wcale nie będziesz musiała się rozwodzić ( no chyba, że żyjesz w skrajnej patologii), że zmiany zauważą znajomi, Twoi rodzice. Kiedy nabierzesz szacunku dla siebie, uwierz mi, nikt nie będzie miał śmiałości, by dłużej Tobą pomiatać! Nauczysz się szukać wsparcia w sobie i nie być zdana na opinie z zewnątrz. Zrozumiesz, że słowa innych o Tobie nie maja żadnego znaczenia, że trzeba szukać wokół siebie ludzi, którzy zaakceptują Cię taką, jaką jesteś! Zrozumiesz, ba, wręcz poczujesz całą sobą słowa mnicha, że świat jest w Tobie a nie gdzie indziej!

Magdalena Gorostiza

 

 

 

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

szczęście,  psychologia,  kobieta,  zmiana,  stres,  świat, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót