Reklama:

Dlaczego tak się dzieje, że czekamy na święta z utęsknieniem, liczymy dni wolne, po czym już po pierwszym dniu mamy wszystkiego dosyć? Poradników, jak przetrwać święta powstało już sporo, problemem jest jednak odejście od starych nawyków. Polskie święta kojarzą się z wyglansowanym domem i stołem uginającym się od przeróżnych potraw. Osiągnięcie jednego i drugiego wymaga nie lada wysiłku. Z reguły też zdecydowana większość obowiązków spada na barki kobiety. Do wigilijnego stołu siadasz więc z reguły umęczona, nie mająca już na nic ochoty. Jeśli jeszcze do domu zawita teściowa, która na wszystko spozierać będzie krytycznym okiem, trudno mówić o wymarzonych świętach.

Psychologowie podkreślają też, że skumulowane dni wolne, urlop czy święta, wytrącają z codziennego rytmu. Rodzina widuje się z reguły razem góra trzy, cztery godziny dziennie. W dni wolne nagle wszyscy są praktycznie cały czas razem. A to jak się okazuje, stresuje i męczy. Mąż jest znudzony, dzieciaki marudzą, a ty najczęściej próbujesz łagodzić napięcie, choć naprawdę chciałoby ci się zwyczajnie aż wrzeszczeć ze skrzętnie ukrywanej wściekłości. Znasz takie obrazki? No to weź sobie powyższe rady głęboko do serca:

1. Dom nie musi błyszczeć, nie musisz nagle zaglądać do każdego kąta, prać wszystkich firanek czy wozić zasłon do pralni. Możesz to zrobić po świętach.

2. Do sprzątania zaangażuj rodzinę. Nawet jeśli nie robiłaś tego przedtem, oznajmij, że łupie cię w krzyżu, masz migrenę, grypę, czy co tam jeszcze.

3. Po zakupy wyślij męża. Wiem, że i tak nie kupi tego co trzeba, choć wypiszesz mu na kartce, ale tobie zostanie już tylko ta reszta.

4. Jeśli możesz, kup część gotowych potraw i tak nikt się nie pozna.

5. Daj sobie każdego dnia choćby godzinę samotności, prześpij się, poczytaj książkę. Nawet jak w kuchni jest bałagan! Nic się nie stanie jak sprzątniesz później.

6. Nie terroryzuj dzieci, „że przecież są święta”. Przypomnij sobie swoje wspomnienia z dzieciństwa – co cię wtedy męczyło? Drażniło? I zrozum, że im też jest z wami wszystkimi ciężko.

7. Nie zwracaj uwagi na nielubianych członków rodziny (teściowa, wścibska ciotka czy kto tam jeszcze). Oni uwielbiają cię denerwować, jak nie dasz się sprowokować szybko odpuszczą.

8. Zrób jeden dzień na luzie – bez wizyt, bez gości i oznajmij rodzinie, że dziś wszyscy robią co chcą, bo macie wreszcie prawdziwy dzień wolny!

Powrót
Reklama:

Dlaczego tak się dzieje, że czekamy na święta z utęsknieniem, liczymy dni wolne, po czym już po pierwszym dniu mamy wszystkiego dosyć? Poradników, jak przetrwać święta powstało już sporo, problemem jest jednak odejście od starych nawyków. Polskie święta kojarzą się z wyglansowanym domem i stołem uginającym się od przeróżnych potraw. Osiągnięcie jednego i drugiego wymaga nie lada wysiłku. Z reguły też zdecydowana większość obowiązków spada na barki kobiety. Do wigilijnego stołu siadasz więc z reguły umęczona, nie mająca już na nic ochoty. Jeśli jeszcze do domu zawita teściowa, która na wszystko spozierać będzie krytycznym okiem, trudno mówić o wymarzonych świętach.

Psychologowie podkreślają też, że skumulowane dni wolne, urlop czy święta, wytrącają z codziennego rytmu. Rodzina widuje się z reguły razem góra trzy, cztery godziny dziennie. W dni wolne nagle wszyscy są praktycznie cały czas razem. A to jak się okazuje, stresuje i męczy. Mąż jest znudzony, dzieciaki marudzą, a ty najczęściej próbujesz łagodzić napięcie, choć naprawdę chciałoby ci się zwyczajnie aż wrzeszczeć ze skrzętnie ukrywanej wściekłości. Znasz takie obrazki? No to weź sobie powyższe rady głęboko do serca:

1. Dom nie musi błyszczeć, nie musisz nagle zaglądać do każdego kąta, prać wszystkich firanek czy wozić zasłon do pralni. Możesz to zrobić po świętach.

2. Do sprzątania zaangażuj rodzinę. Nawet jeśli nie robiłaś tego przedtem, oznajmij, że łupie cię w krzyżu, masz migrenę, grypę, czy co tam jeszcze.

3. Po zakupy wyślij męża. Wiem, że i tak nie kupi tego co trzeba, choć wypiszesz mu na kartce, ale tobie zostanie już tylko ta reszta.

4. Jeśli możesz, kup część gotowych potraw i tak nikt się nie pozna.

5. Daj sobie każdego dnia choćby godzinę samotności, prześpij się, poczytaj książkę. Nawet jak w kuchni jest bałagan! Nic się nie stanie jak sprzątniesz później.

6. Nie terroryzuj dzieci, „że przecież są święta”. Przypomnij sobie swoje wspomnienia z dzieciństwa – co cię wtedy męczyło? Drażniło? I zrozum, że im też jest z wami wszystkimi ciężko.

7. Nie zwracaj uwagi na nielubianych członków rodziny (teściowa, wścibska ciotka czy kto tam jeszcze). Oni uwielbiają cię denerwować, jak nie dasz się sprowokować szybko odpuszczą.

8. Zrób jeden dzień na luzie – bez wizyt, bez gości i oznajmij rodzinie, że dziś wszyscy robią co chcą, bo macie wreszcie prawdziwy dzień wolny!

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

psychologia,  święta,  rodzina,  porady, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót