Reklama:

Jak każdy sport, najlepiej zacząć z instruktorem. Ale tu w przeciwieństwie do wielu innych dyscyplin, wystarczy jedna solidna lekcja, jeśli nie nastawiamy się na sportowe osiągnięcia. Najważniejsze jest to jak zaczynać krok, jak trzymać kije i wiedzieć, po co mają przy rączce dopiętą rękawiczkę.

 Opanowanie techniki na poziomie podstawowym jest bardzo proste i można to zrobić w każdym wieku. Ważne jest, by chodzić poprawnie – niestety większość osób spotykanych na ulicy używa kijków w charakterze lasek. Tymczasem właściwy chód zapewnia zaangażowanie aż 90 procent mięśni, czego nie daje żaden inny sport. W pływaniu angażujemy około 65 procent, w joggingu około 60.

Poza tym nordic walking zwiększa znacznie pobór tlenu, w zależności od intensywności wbijania kijków. Ma zbawienny wpływa na kręgosłup – chodzimy w odciążeniu! Nie niszczy kolan, jak na przykład jogging.

Same zalety. Możesz uprawiać chodzenie o każdej porze roku, w każdym klimacie, w dodatku jeśli kupisz składane kije, możesz brać je ze sobą na urlop do walizki.

Oczywiście kijków na rynku jest sporo, od tańszych do droższych. Jeśli stać cię na to, kup lekkie z tytanu albo karbonu, z korkową raczką i wypinaną rękawiczką. Do kijków dołączane są tzw. buciki – wkładasz je na twardym podłożu, aby nie tępić grotów. Są też kije z bucikami zamontowanymi na stałe – zwalniasz je jednym kliknięciem. Chodzić możesz w zwykłych adidasach, w zimie w cieplejszych butach takich jak do trekkingu. Jeśli uprawiasz inne sporty – koszulki, dresy, getry, możesz z powodzeniem wykorzystać na chodzenie z kijami.

Nordic walking świetnie odchudza – spalasz przy chodzeniu około 400 kcal na godzinę, gdy podczas zwykłego chodu jest to około 280 kcal. Poprawiasz swoje krążenie i co najważniejsze ćwiczysz brzuch, ramiona, nogi barki. Likwidujesz pelikany – to jeden z nielicznych sportów, który angażuje również tył twoich ramion. Mimo, że spalasz więcej kalorii niż przy zwykłym marszu, z kijami zajdziesz dalej. Nordic walking nie męczy tak jak zwykły marsz i przede wszystkim dzięki kijom nie nadwyrężasz swoich stawów!

         

Dodatkowymi zaletami chodzenia jest ogólna poprawa stanu zdrowia. Nordic zapobiega cukrzycy, osteoporozie i zmniejsza poziom cholesterolu. Naprawdę warto uprawiać ten sport! Zobaczcie jak chodzi Pino!

ZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz
Powrót
Reklama:

Jak każdy sport, najlepiej zacząć z instruktorem. Ale tu w przeciwieństwie do wielu innych dyscyplin, wystarczy jedna solidna lekcja, jeśli nie nastawiamy się na sportowe osiągnięcia. Najważniejsze jest to jak zaczynać krok, jak trzymać kije i wiedzieć, po co mają przy rączce dopiętą rękawiczkę.

 Opanowanie techniki na poziomie podstawowym jest bardzo proste i można to zrobić w każdym wieku. Ważne jest, by chodzić poprawnie – niestety większość osób spotykanych na ulicy używa kijków w charakterze lasek. Tymczasem właściwy chód zapewnia zaangażowanie aż 90 procent mięśni, czego nie daje żaden inny sport. W pływaniu angażujemy około 65 procent, w joggingu około 60.

Poza tym nordic walking zwiększa znacznie pobór tlenu, w zależności od intensywności wbijania kijków. Ma zbawienny wpływa na kręgosłup – chodzimy w odciążeniu! Nie niszczy kolan, jak na przykład jogging.

Same zalety. Możesz uprawiać chodzenie o każdej porze roku, w każdym klimacie, w dodatku jeśli kupisz składane kije, możesz brać je ze sobą na urlop do walizki.

Oczywiście kijków na rynku jest sporo, od tańszych do droższych. Jeśli stać cię na to, kup lekkie z tytanu albo karbonu, z korkową raczką i wypinaną rękawiczką. Do kijków dołączane są tzw. buciki – wkładasz je na twardym podłożu, aby nie tępić grotów. Są też kije z bucikami zamontowanymi na stałe – zwalniasz je jednym kliknięciem. Chodzić możesz w zwykłych adidasach, w zimie w cieplejszych butach takich jak do trekkingu. Jeśli uprawiasz inne sporty – koszulki, dresy, getry, możesz z powodzeniem wykorzystać na chodzenie z kijami.

Nordic walking świetnie odchudza – spalasz przy chodzeniu około 400 kcal na godzinę, gdy podczas zwykłego chodu jest to około 280 kcal. Poprawiasz swoje krążenie i co najważniejsze ćwiczysz brzuch, ramiona, nogi barki. Likwidujesz pelikany – to jeden z nielicznych sportów, który angażuje również tył twoich ramion. Mimo, że spalasz więcej kalorii niż przy zwykłym marszu, z kijami zajdziesz dalej. Nordic walking nie męczy tak jak zwykły marsz i przede wszystkim dzięki kijom nie nadwyrężasz swoich stawów!

         

Dodatkowymi zaletami chodzenia jest ogólna poprawa stanu zdrowia. Nordic zapobiega cukrzycy, osteoporozie i zmniejsza poziom cholesterolu. Naprawdę warto uprawiać ten sport! Zobaczcie jak chodzi Pino!

ZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz
loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

odchudzanie,  zdrowie,  sport,  nordic walking,  pino dellasega,  kondycja,  kręgosłup, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót