Reklama

Była pierwszą komentatorką w historii niemieckiej telewizji, która komentowała Euro. W dziennikarstwie sportowym pracuje 25 lat. Zna się na sporcie, zna się na piłce nożnej. Coż z tego? Nie ta płeć. Claudię shejtowano na portalach społecznościowych, niektóre komentarze zawierały wręcz groźby. Szefowie stacji są zaskoczeni skalą hejtu. Claudia więcej Euro komentować nie będzie, ale tak też było w planach od początku.

Co okazuje ten przykład? Że równouprawnienie nadal jest fikcją bez względu na to gdzie mieszkamy, czy jest to „cywilizowana” Europa czy też kraje, w których kobiety o żadnych prawach nawet nie śnią. Skąd płynęły hejty? Głownie od mężczyzn, którym przeszkadza to, że kobieta zna się na piłce, bo Claudia mecze komentowała profesjonalnie, jak podają opisujące sprawę media.

Dlatego nie łudźmy się, że kobiety mogą przebić szklany sufit, wystarczą dobre chęci i samozaparcie. Nadal dla wielu facetów nie jesteśmy jakimś wybrakowanym podgatunkiem, który powinien czas spędzać w domu na gotowaniu obiadów, sprzątaniu domu i niańczeniu dzieci. Skąd u nich to przeświadczenie? Z reguły niestety wyssali to z mlekiem matki.

Należy więc zadać sobie pytanie, czy to rzekome równouprawnienie jest faktycznie tak dla nas korzystne? Może lepiej byłoby mieć mniej praw a więcej wymagań, zamiast tyrać na kilku etatach.

 

Zapraszam do lektury Po co nam było równouprawnienie.

 

Magdalena Gorostiza

Powrót
Reklama:

Była pierwszą komentatorką w historii niemieckiej telewizji, która komentowała Euro. W dziennikarstwie sportowym pracuje 25 lat. Zna się na sporcie, zna się na piłce nożnej. Coż z tego? Nie ta płeć. Claudię shejtowano na portalach społecznościowych, niektóre komentarze zawierały wręcz groźby. Szefowie stacji są zaskoczeni skalą hejtu. Claudia więcej Euro komentować nie będzie, ale tak też było w planach od początku.

Co okazuje ten przykład? Że równouprawnienie nadal jest fikcją bez względu na to gdzie mieszkamy, czy jest to „cywilizowana” Europa czy też kraje, w których kobiety o żadnych prawach nawet nie śnią. Skąd płynęły hejty? Głownie od mężczyzn, którym przeszkadza to, że kobieta zna się na piłce, bo Claudia mecze komentowała profesjonalnie, jak podają opisujące sprawę media.

Dlatego nie łudźmy się, że kobiety mogą przebić szklany sufit, wystarczą dobre chęci i samozaparcie. Nadal dla wielu facetów nie jesteśmy jakimś wybrakowanym podgatunkiem, który powinien czas spędzać w domu na gotowaniu obiadów, sprzątaniu domu i niańczeniu dzieci. Skąd u nich to przeświadczenie? Z reguły niestety wyssali to z mlekiem matki.

Należy więc zadać sobie pytanie, czy to rzekome równouprawnienie jest faktycznie tak dla nas korzystne? Może lepiej byłoby mieć mniej praw a więcej wymagań, zamiast tyrać na kilku etatach.

 

Zapraszam do lektury Po co nam było równouprawnienie.

 

Magdalena Gorostiza

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

gender,  równouprawnienie,  seksizm,  babskim okiem, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót