Reklama

Pewna pani wyznała mi, że choć męczy ją wspólna sypialnia z mężem - on chrapie, czyta w nocy, budzi ją, jak wychodzi, bo długo ogląda telewizję - ona trwa na swoim miejscu. Mają spory dom, dzieci się wyprowadziły, mogłaby mieć oddzielną sypialnię. Dlaczego się nie przeniesie? Bo boi się reakcji mężą. Że jaśnie pan poczuje się dotknięty.

Jaśnie pan ma jednak w poważaniu fakt, że żona umęczona menopauzą ma kłopoty z zaśnięciem i raz obudzona, w dodatku wściekła, nie może oka zmrużyć. Jaśnie pan jakoś nie boi się o to, że urazi swoim zachowaniem małżonkę.

Inna pani wyznała mi, że ma dosyć sprzatania i gotowania podczas gdy książe małżonek leży rozwalony i ogląda telewizję. Nie sprzątaj - mówię. Jak to? - zapytała przerażona.

Normalnie. Nie jesteśmy niewolnicami ani służącymi. Nie jesteśmy po to, by wyłącznie usługiwać, podawać, wkładać pranie do pralki. Tyle tylko, że należy w końcu zdobyć się na odwagę i poinformować małżonka. Że będziemy spać oddzielnie, bo mamy prawo do wypoczynku. Że przestajemy robić zakupy, bo mamy dość dźwigania siatek. I co tam, która ma jeszcze w zanadrzu.

Jeśli sądzicie, że wasz książe wsiądzie na rumaka i wyjedzie w siną dal, jesteście w błędzie. Nie taki on książe, żeby na każdym rogu czekała darmowa służąca.

A więc odwagi kobiety. Nie zdajecie sobie sprawy, jak łatwo zmienić swoje życie. Jak zrobicie pierwszy krok, dalej samo pójdzie!

Zapraszam do lektury Niewolnice XXI wieku!

Magdalena Gorostiza

 

Powrót
Reklama:
Podobne artykuły:

Pewna pani wyznała mi, że choć męczy ją wspólna sypialnia z mężem - on chrapie, czyta w nocy, budzi ją, jak wychodzi, bo długo ogląda telewizję - ona trwa na swoim miejscu. Mają spory dom, dzieci się wyprowadziły, mogłaby mieć oddzielną sypialnię. Dlaczego się nie przeniesie? Bo boi się reakcji mężą. Że jaśnie pan poczuje się dotknięty.

Jaśnie pan ma jednak w poważaniu fakt, że żona umęczona menopauzą ma kłopoty z zaśnięciem i raz obudzona, w dodatku wściekła, nie może oka zmrużyć. Jaśnie pan jakoś nie boi się o to, że urazi swoim zachowaniem małżonkę.

Inna pani wyznała mi, że ma dosyć sprzatania i gotowania podczas gdy książe małżonek leży rozwalony i ogląda telewizję. Nie sprzątaj - mówię. Jak to? - zapytała przerażona.

Normalnie. Nie jesteśmy niewolnicami ani służącymi. Nie jesteśmy po to, by wyłącznie usługiwać, podawać, wkładać pranie do pralki. Tyle tylko, że należy w końcu zdobyć się na odwagę i poinformować małżonka. Że będziemy spać oddzielnie, bo mamy prawo do wypoczynku. Że przestajemy robić zakupy, bo mamy dość dźwigania siatek. I co tam, która ma jeszcze w zanadrzu.

Jeśli sądzicie, że wasz książe wsiądzie na rumaka i wyjedzie w siną dal, jesteście w błędzie. Nie taki on książe, żeby na każdym rogu czekała darmowa służąca.

A więc odwagi kobiety. Nie zdajecie sobie sprawy, jak łatwo zmienić swoje życie. Jak zrobicie pierwszy krok, dalej samo pójdzie!

Zapraszam do lektury Niewolnice XXI wieku!

Magdalena Gorostiza

 

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

babskim okiem,  kobieta,  niewolnica,  gender, 

Zostaw komentarz:

  • Komentarz od: ~Ania   zgłoś nadużycie  

    A można jeszcze lepsze rozwiązanie, po prostu nie wchodzić w układ pan - służąca od początku trwania związku. Wbrew temu co my o tym myślimy, mężczyzn interesują ciekawe kobiety a nie usłużne. Jestem w związku 42 lata, były okresy kiedy ja utrzymywałam rodzinę, były że mąż, a najczęściej wspólnie. Nigdy po ślubie, nie zrezygnowałam ze swoich pasji i zainteresowań, pracy, którą lubiłam. Mąż musiał znaleźć czas aby, wtedy gdy nie było mnie, zająć się domem i dziećmi. Dzisiaj lepiej ode mnie myje okna, sprząta, prasuje i robi ciasta. Ja gotuję choć i on ma w tym względzie duże sukcesy. Moim zdaniem niektóre panie trochę oszukują mężczyzn, oni poznają ciekawą, pełną pasji dziewczynę z własnym zdaniem, hobby, a później po ślubie ta ciekawa dziewczyny znika i pojawia się żonaPolkaniezbędna. Po co taka zmiana? Sądzę że facet ma prawo czuć się zagubiony, znika ciekawa kobieta w której się zakochał pojawia się kontynuacja matki wyręczająca go w każdej czynności. Oni wszystko potrafią robić, a że nie zawsze tak jak my byśmy tego oczekiwały, no to cóż trening czyni mistrza, dajmy im czas stać się mistrzami, Nie trzeba być taką szczególarą co to wszystko sama i najlepiej. Mamy dwóch synów, dorosłych, obaj umieją robić wszystko w domu. Żona jednego potrafi to docenić i pozwala wykazać się w ich wspólnym domu, druga synowa odsunęła od wszelkich prac domowych. Zgadnijcie która ciągle narzeka na zapracowanie?

Powrót