Reklama

Czytam odkąd sięgam pamięcią. Już jako pierwszoklasistka zapisałam się do biblioteki publicznej przy ówczesnej al. PKWN (obecnie ul. Głęboka), do której należałam około 40 lat. Bibliotekę wyparły e-booki, bo rzadko teraz, ku swojemu zdziwieniu, biorę do rąk książkę w papierze, choć sądziłam, że nigdy się do elektronicznej lektury nie przyzwyczaję. I szczerze mówiąc, nie rozumiem, jak można nie czytać...

Trudno wymieniać zalety czytania, bo dla mnie są zupełnie oczywiste. Brak ulubionych lektur w życiu to istne ubóstwo. Intelektualne, językowe, kulturowe. Na każdym froncie. Mamy taki wybór książek na rynku, że każdy bez problemu znalazłby coś dla siebie. Interesującego, inspirującego, zmuszającego do rozmyślań.

Skąd bierze się ten odwrót od czytania książek? Z lenistwa? Z braku potrzeby intelektualnego wysiłku i przywyczajenia mózgu do informacyjnej sieczki? Wreszcie z miłości do telewizji, która karmi obrazkiem?

A przecież nic tak nie rozwija wyobraźni jak kiążka. Przypomnijcie sobie - ilekroć oglądaliście ekranizację jakiejś powieści już po jej przeczytaniu, z reguły spotykał was zawód. Pamietacie Wokulskiego? Te dyskusje, że Kamas sie nie nadaje, a Dmochowski był świetny?  Prus poświęca opisowi Wokulskiego tylko jedno zdanie - pień z czerwonymi rękoma. I większość z nas już w delikatnym Kamasie Wokulskiego nie widziała. Podobnie jak tytułowej Lalki w Braunek...Bo inny obraz bohaterów powstał w naszych głowach.

Dlatego namawiam Was do czytania książek i do uczenia dzieci, by też je czytały. Świat bez książek jest ubożuchny, płaski, pozbawiony wielu odcieni. Ksiązki mają też moc teraputyczną. Ale o tym przeczytajcie już gdzie indziej - Książka najlepsze lekarstwo na stres!

Magdalena Gorostiza

 

Powrót
Reklama:
Podobne artykuły:

Czytam odkąd sięgam pamięcią. Już jako pierwszoklasistka zapisałam się do biblioteki publicznej przy ówczesnej al. PKWN (obecnie ul. Głęboka), do której należałam około 40 lat. Bibliotekę wyparły e-booki, bo rzadko teraz, ku swojemu zdziwieniu, biorę do rąk książkę w papierze, choć sądziłam, że nigdy się do elektronicznej lektury nie przyzwyczaję. I szczerze mówiąc, nie rozumiem, jak można nie czytać...

Trudno wymieniać zalety czytania, bo dla mnie są zupełnie oczywiste. Brak ulubionych lektur w życiu to istne ubóstwo. Intelektualne, językowe, kulturowe. Na każdym froncie. Mamy taki wybór książek na rynku, że każdy bez problemu znalazłby coś dla siebie. Interesującego, inspirującego, zmuszającego do rozmyślań.

Skąd bierze się ten odwrót od czytania książek? Z lenistwa? Z braku potrzeby intelektualnego wysiłku i przywyczajenia mózgu do informacyjnej sieczki? Wreszcie z miłości do telewizji, która karmi obrazkiem?

A przecież nic tak nie rozwija wyobraźni jak kiążka. Przypomnijcie sobie - ilekroć oglądaliście ekranizację jakiejś powieści już po jej przeczytaniu, z reguły spotykał was zawód. Pamietacie Wokulskiego? Te dyskusje, że Kamas sie nie nadaje, a Dmochowski był świetny?  Prus poświęca opisowi Wokulskiego tylko jedno zdanie - pień z czerwonymi rękoma. I większość z nas już w delikatnym Kamasie Wokulskiego nie widziała. Podobnie jak tytułowej Lalki w Braunek...Bo inny obraz bohaterów powstał w naszych głowach.

Dlatego namawiam Was do czytania książek i do uczenia dzieci, by też je czytały. Świat bez książek jest ubożuchny, płaski, pozbawiony wielu odcieni. Ksiązki mają też moc teraputyczną. Ale o tym przeczytajcie już gdzie indziej - Książka najlepsze lekarstwo na stres!

Magdalena Gorostiza

 

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

babskim okiem,  czytanie,  książka,  lektura, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót