Reklama

Ostatnio byłam u lekarza. Prywatnie, bo nie mam zdrowia do kolejek. Przyszlo do wypisywania recepty. Jest pani ubezpieczona? - pyta lekarz. Rzecz jasna,że jestem. On na to, że musi sprawdzić w eWUSIU. Ale, żebym sie nie zdziwiła, jak system pokaże zupełnie co innego, bo ciągle sie myli. Więc tak na prawdę i tak liczy sie słowo pacjenta. Takie mamy udogodnienia...

Jaka jest polska służba zdrowia, każdy widzi. Kolejki do specjalistów, na zabiegi, na badania diagnostyczne. Nie przemyślany pakiet onkologiczny, robiący czasem więcej szkody niż pożytku, brak możliwości leczenia według światowych standardów. Niedawno pisałam o tym, jak zawodowej tancerce NFZ kazał czekać... trzy lata na operacje kolana. Ile jest takich kuriozalnych przypadków w kraju? Pewnie tysiące, ale stać nas na to, by miliony zlotych wyrzucać na program in vitro, by na świat przyszło kilkuset nowych obywateli.

Wbrew zapewnieniom Bartosza Arłukowicza, miłościwie nam panującego ministra od naszego zdrowia, wcale nie czuję się spokojna o wydolność naszego leczenia. Mam raczej wrażenie, że robi dobrą minę do złej gry, doskonale wiedząc, że nie ma on żadnego panaceum na naszą służbę zdrowia i wszystko co robi, to wyłącznie mydlenie nam oczu.

- Polska musi wziąć się w garść i zająć takimi kwestiami jak niebezpiecznie długi okres oczekiwania na leczenie raka, zakażenia wewnątrzszpitalne, przywrócenie sprawiedliwości w służbie zdrowia, likwidacja anachronicznego zakazu aborcji i odbudowanie profilaktyki w leczeniu uzależnienia od tytoniu i alkoholu – to tylko niektóre z luk wymagających wypełnienia. Polska pozostaje coraz bardziej w tyle, zaś jej problemy wydają się z czasem pogłębiać,  różnice pomiędzy bogatą a biedną Europą rysują się coraz wyraźniej. Jakkolwiek zadziwia fakt, że Polska, pomimo silnego wzrostu gospodarczego w porównaniu z resztą Europy, nie potrafi zdobyć się na wystarczająco wysoki poziom opieki zdrowotnej – zastanawia się Björnberg.- czytamy w artykule Marka Stankiewicza Zapaść polskiej słuzby zdrowia, do lektury którego zapraszam.

Magdalena Gorostiza

Czytaj także Ile kosztuje dziecko in vitro

                  Jak babcia Adasia z siatkówczakiem walczyła

 

Powrót
Reklama:
Podobne artykuły:

Ostatnio byłam u lekarza. Prywatnie, bo nie mam zdrowia do kolejek. Przyszlo do wypisywania recepty. Jest pani ubezpieczona? - pyta lekarz. Rzecz jasna,że jestem. On na to, że musi sprawdzić w eWUSIU. Ale, żebym sie nie zdziwiła, jak system pokaże zupełnie co innego, bo ciągle sie myli. Więc tak na prawdę i tak liczy sie słowo pacjenta. Takie mamy udogodnienia...

Jaka jest polska służba zdrowia, każdy widzi. Kolejki do specjalistów, na zabiegi, na badania diagnostyczne. Nie przemyślany pakiet onkologiczny, robiący czasem więcej szkody niż pożytku, brak możliwości leczenia według światowych standardów. Niedawno pisałam o tym, jak zawodowej tancerce NFZ kazał czekać... trzy lata na operacje kolana. Ile jest takich kuriozalnych przypadków w kraju? Pewnie tysiące, ale stać nas na to, by miliony zlotych wyrzucać na program in vitro, by na świat przyszło kilkuset nowych obywateli.

Wbrew zapewnieniom Bartosza Arłukowicza, miłościwie nam panującego ministra od naszego zdrowia, wcale nie czuję się spokojna o wydolność naszego leczenia. Mam raczej wrażenie, że robi dobrą minę do złej gry, doskonale wiedząc, że nie ma on żadnego panaceum na naszą służbę zdrowia i wszystko co robi, to wyłącznie mydlenie nam oczu.

- Polska musi wziąć się w garść i zająć takimi kwestiami jak niebezpiecznie długi okres oczekiwania na leczenie raka, zakażenia wewnątrzszpitalne, przywrócenie sprawiedliwości w służbie zdrowia, likwidacja anachronicznego zakazu aborcji i odbudowanie profilaktyki w leczeniu uzależnienia od tytoniu i alkoholu – to tylko niektóre z luk wymagających wypełnienia. Polska pozostaje coraz bardziej w tyle, zaś jej problemy wydają się z czasem pogłębiać,  różnice pomiędzy bogatą a biedną Europą rysują się coraz wyraźniej. Jakkolwiek zadziwia fakt, że Polska, pomimo silnego wzrostu gospodarczego w porównaniu z resztą Europy, nie potrafi zdobyć się na wystarczająco wysoki poziom opieki zdrowotnej – zastanawia się Björnberg.- czytamy w artykule Marka Stankiewicza Zapaść polskiej słuzby zdrowia, do lektury którego zapraszam.

Magdalena Gorostiza

Czytaj także Ile kosztuje dziecko in vitro

                  Jak babcia Adasia z siatkówczakiem walczyła

 

loading...

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót