Reklama

Jaka jest sytuacja lubelskich artystów? Podobno bardzo słaba...

Po pierwsze są nierozpoznawalni. Większość mieszkańców naszego miasta nie zna ani jednego lokalnego poety. Czy to znaczy, że nikt w Lublinie - mieście inspiracji nie interesuje się literaturą? Jesteśmy niewrażliwi? Nie rozumiemy poezji? Czytamy tylko bestsellerowe książki zagranicznych autorów? Czy nie czytamy wcale? 

Po drugie brakuje pieniędzy. Wielu artystów organizuje wystawy, wernisaże, wydaje tomiki poezji za własne pieniądze, zarobione w dodatkowej pracy gdzieś na etacie. Brakuje osób, które wspierałyby artystów finansowo, brakuje w Lublinie sponsorów, mecenasów... 

Po trzecie o gustach się nie dyskutuje. - Jedna z lubelskich artystek powiedziała mi kiedyś - Niestety, ale w Lublinie dobrze sprzedają się tylko kwiaty na obrazach. Ciężko sprzedać inne obrazy po kilka tysięcy złotych za sztukę. Artyści nie zarabiają, bo nie kupujemy ich twórczości. 

 

Wciąż jeszcze wierzę w Lublin i w ludzi z nim związanych - muzków, poetów, malarzy, a zwłaszcza w tych, którzy sztukę promują i którzy tak jak Anna Maria Woźniak nie spoczną dopóki w Lublinie nie zapanuje prawdziwie artystyczna atmosfera, bo to właśnie oni mają w sobie pasję, która przetrwa wszystko.

 

Zapraszam do przeczytania wywiadu z Anną Marią Woźniak Ciężko jest artystom przetrwać, jak również do wzięcia udziału w jej autorskim cylku Spotkania z Kulturami Świata i wspierania naszych lubelskich artystów. Dobro zawsze wraca i kropka.

 

KKR

 

 

Powrót
Reklama:
Podobne artykuły:

Jaka jest sytuacja lubelskich artystów? Podobno bardzo słaba...

Po pierwsze są nierozpoznawalni. Większość mieszkańców naszego miasta nie zna ani jednego lokalnego poety. Czy to znaczy, że nikt w Lublinie - mieście inspiracji nie interesuje się literaturą? Jesteśmy niewrażliwi? Nie rozumiemy poezji? Czytamy tylko bestsellerowe książki zagranicznych autorów? Czy nie czytamy wcale? 

Po drugie brakuje pieniędzy. Wielu artystów organizuje wystawy, wernisaże, wydaje tomiki poezji za własne pieniądze, zarobione w dodatkowej pracy gdzieś na etacie. Brakuje osób, które wspierałyby artystów finansowo, brakuje w Lublinie sponsorów, mecenasów... 

Po trzecie o gustach się nie dyskutuje. - Jedna z lubelskich artystek powiedziała mi kiedyś - Niestety, ale w Lublinie dobrze sprzedają się tylko kwiaty na obrazach. Ciężko sprzedać inne obrazy po kilka tysięcy złotych za sztukę. Artyści nie zarabiają, bo nie kupujemy ich twórczości. 

 

Wciąż jeszcze wierzę w Lublin i w ludzi z nim związanych - muzków, poetów, malarzy, a zwłaszcza w tych, którzy sztukę promują i którzy tak jak Anna Maria Woźniak nie spoczną dopóki w Lublinie nie zapanuje prawdziwie artystyczna atmosfera, bo to właśnie oni mają w sobie pasję, która przetrwa wszystko.

 

Zapraszam do przeczytania wywiadu z Anną Marią Woźniak Ciężko jest artystom przetrwać, jak również do wzięcia udziału w jej autorskim cylku Spotkania z Kulturami Świata i wspierania naszych lubelskich artystów. Dobro zawsze wraca i kropka.

 

KKR

 

 

loading...

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót