Reklama

Mamy po dwadzieścia kilka lat. Niektóre moje koleżanki są po 30-stce. Żadna z nas nie ma dzieci. I nie chce jeszcze mieć. Dlaczego? Każda z innych powodów: studiujemy, dokształcamy się, lubimy spędzać wieczory w klubach, nie chcemy się wiązać, robimy karierę, poświęcamy się swojej pasji, nie mamy czasu, chcemy podróżować i poznawać nowych ludzi, nie mamy stabilnej sytuacji ani finansowej ani zawodowej, pracujemy 24h na dobę. Więc po co rodzić dzieci jeśli nie możemy zapewnić im przyszłości takiej jakiej byśmy chciały? 

Rozmowa z Marcinem, który został ojcem w bardzo młodym wieku i który teraz walczy ze swoją byłą już żoną o sześcioro swoich dzieci skłania do zastanowienia się nad sensem macierzyństwa. Niestety, ale morał z tej bajki jest prosty - nie każda kobieta potrafi być matką, albo nie każda kobieta jest gotowa żeby zostać matką.  Zapraszam do lektury Moje dzieci powinny być ze mną!

Napisałam wcześniej, że żadna z nas nie ma dzieci... Przpraszam! Jedna już ma, ale tylko jedna...

Katarzyna Krupka

Powrót
Reklama:
Podobne artykuły:

Mamy po dwadzieścia kilka lat. Niektóre moje koleżanki są po 30-stce. Żadna z nas nie ma dzieci. I nie chce jeszcze mieć. Dlaczego? Każda z innych powodów: studiujemy, dokształcamy się, lubimy spędzać wieczory w klubach, nie chcemy się wiązać, robimy karierę, poświęcamy się swojej pasji, nie mamy czasu, chcemy podróżować i poznawać nowych ludzi, nie mamy stabilnej sytuacji ani finansowej ani zawodowej, pracujemy 24h na dobę. Więc po co rodzić dzieci jeśli nie możemy zapewnić im przyszłości takiej jakiej byśmy chciały? 

Rozmowa z Marcinem, który został ojcem w bardzo młodym wieku i który teraz walczy ze swoją byłą już żoną o sześcioro swoich dzieci skłania do zastanowienia się nad sensem macierzyństwa. Niestety, ale morał z tej bajki jest prosty - nie każda kobieta potrafi być matką, albo nie każda kobieta jest gotowa żeby zostać matką.  Zapraszam do lektury Moje dzieci powinny być ze mną!

Napisałam wcześniej, że żadna z nas nie ma dzieci... Przpraszam! Jedna już ma, ale tylko jedna...

Katarzyna Krupka

loading...

Zostaw komentarz:

  • Komentarz od: ~Nodesha   zgłoś nadużycie  

    Nie do końca połączyłabym historię młodych dwudziestoparolatek z historią Marcina i jego żony. Mogę mieć wyobrażenie tych młodych kobiet ponieważ niewiele jest tu napisane, ale bardziej kojarzą mi się one z osobami pracowitymi (wspominają że pracują \"24h/dobę\") mają duży apetyt na życie, wiedzę, poznawanie, przygodę. Odwrotnie odbieram żonę Marcina - jako nieporadną życiowo, raczej niedojrzałą, która nie dorosła do roli odpowiedzialnej matki, co z resztą potwierdzają jej czyny a raczej bierność w całym opowiadaniu. Ciekawi mnie natomiast jak postrzegane są młode kobiety po 20, koło 30 które nie są typowymi kurami domowymi, nie lubią nudy, są ciekawe świata - co z nimi? społeczeństwo w końcu będzie musiało zaakceptować, że oprócz matek polek istnieją również kobiety z charyzmą ;-)

Powrót