Reklama

Znawcy tematu twierdza, że popularne zioło też szkodzi. W konsekwencji doprowadza nawet do psychoz i innych zmian w mózgu. Być może. Ale szkodliwy jest też alkohol, papierosy, obżarstwo, leki i cała masa innych rzeczy, które są jak najbardziej legalne.

Dlatego dziwić może, że w świecie, w którym tak bardzo stawia się na wolność i wolny wybór człowieka, ktoś ma decydować o tym, czy wolno komuś innemu coś palić, czy nie wolno.

Osobiście nie zgadzam się z tezą, że zalegalizowanie marihuany sprawiłoby, że sięgnie po nią większa ilość młodych ludzi. Ja nie wiem, gdzie kupić skręta, ale sądzę, że przeciętny gimnazjalista nie miałby już z tym raczej większego problemu. I zakazany owoc zawsze bardziej kusi.

Nie jestem jednak zwolenniczką sięgania po środki chemiczne, które zmieniają świadomość. Wiem, że ludzie muszący korzystać z alkoholu, marihuany czy innego świństwa, by poprawić sobie nastrój, są zwyczajnie biedni. Nie umieją bawić się, cieszyć życiem na trzeźwo. I tylko oduczanie szybkiej przyjemności jest w stanie sprawić, by młodzi ludzie nie sięgali po różne używki. Zaś jeśli dorosły człowiek chce coś wypić czy zapalić, to powinien to czynić wyłącznie na swoja odpowiedzialność, mając świadomość, jakie mogą być konsekwencje.

Zapraszam do lektury Czy marihuana szkodzi?

 

 

 

 

Powrót
Reklama:
Podobne artykuły:

Znawcy tematu twierdza, że popularne zioło też szkodzi. W konsekwencji doprowadza nawet do psychoz i innych zmian w mózgu. Być może. Ale szkodliwy jest też alkohol, papierosy, obżarstwo, leki i cała masa innych rzeczy, które są jak najbardziej legalne.

Dlatego dziwić może, że w świecie, w którym tak bardzo stawia się na wolność i wolny wybór człowieka, ktoś ma decydować o tym, czy wolno komuś innemu coś palić, czy nie wolno.

Osobiście nie zgadzam się z tezą, że zalegalizowanie marihuany sprawiłoby, że sięgnie po nią większa ilość młodych ludzi. Ja nie wiem, gdzie kupić skręta, ale sądzę, że przeciętny gimnazjalista nie miałby już z tym raczej większego problemu. I zakazany owoc zawsze bardziej kusi.

Nie jestem jednak zwolenniczką sięgania po środki chemiczne, które zmieniają świadomość. Wiem, że ludzie muszący korzystać z alkoholu, marihuany czy innego świństwa, by poprawić sobie nastrój, są zwyczajnie biedni. Nie umieją bawić się, cieszyć życiem na trzeźwo. I tylko oduczanie szybkiej przyjemności jest w stanie sprawić, by młodzi ludzie nie sięgali po różne używki. Zaś jeśli dorosły człowiek chce coś wypić czy zapalić, to powinien to czynić wyłącznie na swoja odpowiedzialność, mając świadomość, jakie mogą być konsekwencje.

Zapraszam do lektury Czy marihuana szkodzi?

 

 

 

 

loading...

Zostaw komentarz:

  • Komentarz od: ~Ali   zgłoszono nadużycie  

    84%społeczeństwa jest szczęśliwa ...reszta nie \"ćpa\" .

  • Komentarz od: ~Icex   zgłoś nadużycie  

    Co za bzdury. Dawno czegoś tak głupiego nie czytałem... ale dobrze wiedzieć że tak duży % społeczeństwa jest biedne...

Powrót