Reklama

Rozpoczynający się rok jest oczywiście zawsze świetną okazją, aby zmienić coś w swoim życiu. Rzucić palenie, zacząć dietę, chodzić na basen, nie wiem co jeszcze. Tyle tylko, że aby wytrwać, trzeba mieć naprawdę bardzo silny charakter. W praktyce oznacza to, że trzymamy się decyzji podjętej w szczególnych warunkach, nawet wtedy gdy te warunki minęły. A miną, już drugiego stycznia...

 

I wtedy zaczynają się schody. Odkładamy postanowienia w czasie, a silna wola topnieje jak bałwanek w marcu. Dlaczego? Bo z reguły postanawiamy rzeczy, których nie lubimy albo wymagają wysiłku. Oczywiście, gdybyś sobie przyrzekła : Od Nowego Roku jem pół pudelka czekoladek dziennie albo, że śpię zawsze dokąd mi się zechce! Nie miałabyś raczej z tym problemu ( pod warunkiem, że nie zjadasz codziennie jednak całego pudelka). Niestety, większość noworocznych postanowień dotyczy jednak ograniczeń albo zmuszenia się do dodatkowej aktywności.

 

Bo skoro nie chodziłaś na siłownię czy na aerobic, to raczej nie jest to twoje ulubione zajęcie. Jeśli masz tam więc pójść, żeby się poruszać, szczerze wątpię, że ci się w ogóle zechce. Cóż, ja pomna swoich porażek w poszczególnych latach, w zeszłym roku w grudniu solennie sobie przyrzekłam (co nie było trudne :), że czas postanowień definitywnie się skończył. Więc pewnie nie schudnę, nie będę piękniejsza i nie oprę się swoim ulubionym muszelkom. Ale może dzięki temu będę trochę szczęśliwsza. Bo nie będzie powodów, by robić sobie jakiekolwiek wyrzuty sumienia.

 

Magdalena Gorostiza

Powrót
Reklama:
Podobne artykuły:

Rozpoczynający się rok jest oczywiście zawsze świetną okazją, aby zmienić coś w swoim życiu. Rzucić palenie, zacząć dietę, chodzić na basen, nie wiem co jeszcze. Tyle tylko, że aby wytrwać, trzeba mieć naprawdę bardzo silny charakter. W praktyce oznacza to, że trzymamy się decyzji podjętej w szczególnych warunkach, nawet wtedy gdy te warunki minęły. A miną, już drugiego stycznia...

 

I wtedy zaczynają się schody. Odkładamy postanowienia w czasie, a silna wola topnieje jak bałwanek w marcu. Dlaczego? Bo z reguły postanawiamy rzeczy, których nie lubimy albo wymagają wysiłku. Oczywiście, gdybyś sobie przyrzekła : Od Nowego Roku jem pół pudelka czekoladek dziennie albo, że śpię zawsze dokąd mi się zechce! Nie miałabyś raczej z tym problemu ( pod warunkiem, że nie zjadasz codziennie jednak całego pudelka). Niestety, większość noworocznych postanowień dotyczy jednak ograniczeń albo zmuszenia się do dodatkowej aktywności.

 

Bo skoro nie chodziłaś na siłownię czy na aerobic, to raczej nie jest to twoje ulubione zajęcie. Jeśli masz tam więc pójść, żeby się poruszać, szczerze wątpię, że ci się w ogóle zechce. Cóż, ja pomna swoich porażek w poszczególnych latach, w zeszłym roku w grudniu solennie sobie przyrzekłam (co nie było trudne :), że czas postanowień definitywnie się skończył. Więc pewnie nie schudnę, nie będę piękniejsza i nie oprę się swoim ulubionym muszelkom. Ale może dzięki temu będę trochę szczęśliwsza. Bo nie będzie powodów, by robić sobie jakiekolwiek wyrzuty sumienia.

 

Magdalena Gorostiza

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

babskim okiem,  noworoczne postanowienia, 

Zostaw komentarz:

  • Komentarz od: ~98CPZH xggjgoqqvtzr, [url=http://cduebbzdnosh.com/]cduebbzdnosh[/url], [link=http://qzcurzngkknq.com/]qzcurzngkknq[/link], http://ckyrckhumddl.com/   zgłoś nadużycie  

    98CPZH xggjgoqqvtzr, [url=http://cduebbzdnosh.com/]cduebbzdnosh[/url], [link=http://qzcurzngkknq.com/]qzcurzngkknq[/link], http://ckyrckhumddl.com/

Powrót